Zwierzę jest wyczerpane. Humbak, który od marca przebywa u niemieckich wybrzeży Bałtyku, w poniedziałek zdołał się uwolnić, ale po krótkim czasie po raz piąty utknął na płyciźnie – podała agencja Dpa. Część ekspertów odradza dalsze próby ratunkowe. Ssak leży w płytkiej wodzie koło wyspy Poel, także we wtorek rano nie popłynął dalej. Zwierzę oddycha i co pewien czas porusza płetwami.W poniedziałek rano, wraz ze wzrostem poziomu wody, humbak na krótko się uwolnił, jednak po dwóch godzinach ponownie utknął na płyciźnie. Wieczorem wykonywał jeszcze ruchy w kierunku głębszej wody, po czym odpoczywał. Według władz Meklemburgii-Pomorza Przedniego ssak po raz piąty osiadł na mieliźnie.W nocy minister środowiska kraju związkowego Till Backhaus wraz z ekspertami z nadzoru rybołówstwa zbliżył się do humbaka na około 500 metrów. „Wieloryb leży spokojnie” – przekazał agencji dpa. Jak dodał, częstotliwość oddechu wskazuje, że zwierzę jest wyczerpane.We wtorek po południu planowana jest kolejna narada. Backhaus podkreślił, że kluczowy pozostaje dobrostan zwierzęcia. „Jeśli sytuacja zaczyna mu szkodzić, dochodzimy do ściany” – zaznaczył, dodając, że pomoc będzie udzielana tak długo, jak długo humbak żyje.„Czas przyznać, że nie jesteśmy w stanie uratować humbaka”Część ekspertów sprzeciwia się dalszym próbom ratunkowym. Berliński badacz wielorybów i biolog morski Fabian Ritter ocenił, że nie ma realnych możliwości uratowania zwierzęcia. Jego zdaniem wieloryb może celowo przyjmować pozycję spoczynkową na płytkiej wodzie, aby ograniczyć wysiłek i ból.– Musimy w końcu przyznać, że nie jesteśmy w stanie uratować tego wieloryba. Powinniśmy teraz wyświadczyć mu największą przysługę i po prostu zostawić go w spokoju – podkreślił Ritter, cytowany przez dpa.Czas działa na niekorzyść zwierzęcia. Spadający poziom wody może doprowadzić do groźnego nacisku na jego narządy wewnętrzne. Biolog morski Boris Culik ostrzegł, że przy obniżeniu poziomu wody nawet o kilkadziesiąt centymetrów ciężar około 12-tonowego ciała może stać się dla humbaka krytyczny. Jego zdaniem konieczne może być podjęcie próby odholowania zwierzęcia z płycizny.Bałtyk jest za płytki dla humbakówLosy humbaka, któremu nadano imię Timmy, śledzi opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Wieloryb uwolnił się i ponownie wypłynął na wody Bałtyku 26 marca, m.in. dzięki wykopanemu przy użyciu koparek kanałowi, ale później osiadł na mieliźnie w zatoce przy wyspie Poel, na północ od Wismaru.Czytaj także: Ponownie będą ratować humbaka na Bałtyku. Timmy miał umrzeć w spokojuW Morzu Bałtyckim coraz częściej obserwuje się wieloryby, w tym humbaki. Eksperci podkreślają, że Bałtyk nie jest dla nich odpowiednim środowiskiem ze względu na płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczoną bazę pokarmową. Zagrożenie stanowi też działalność człowieka.