Teraz ruch po stronie Warszawy. Parlament Europejski nie ma możliwości realizacji wniosku o zatrzymanie Grzegorza Brauna – ustaliła nieoficjalnie korespondentka TVP w Brukseli Dorota Bawołek. Jak wynika z rozmów z urzędnikami i służbami Parlamentu, instytucja ta wykorzystała już wszystkie dostępne narzędzia w tej sprawie. Kompetencje Parlamentu Europejskiego kończą się z chwilą uchylenia immunitetu europosła Grzegorzowi Braunowi – ustaliła korespondentka TVP w Brukseli Dorota Bawołek.Teraz ruch należy do PolskiZ informacji uzyskanych w służbach Europarlamentu wynika, że dalsze działania należą już do władz krajowych. To Polska powinna skierować formalny wniosek do strony belgijskiej. Dopiero wtedy możliwa byłaby interwencja miejscowych służb.Możliwa interwencja belgijskiej policjiZ ustaleń korespondentki TVP wynika, że w takich sytuacjach belgijska policja może wejść na teren Parlamentu Europejskiego i dokonać zatrzymania – pod warunkiem odpowiedniego wniosku. Takie działania miały już miejsce w przeszłości, m.in. w sprawach kryminalnych czy korupcyjnych, a Parlament wyrażał na nie zgodę.Nie jest jednak pewne, czy Grzegorz Braun przebywa obecnie w Brukseli – według rozmówców rzadko pojawia się w siedzibie PE.Czytaj także: Macron nie spotkał się z Nawrockim. To decyzja strony francuskiejWniosek prokuratury i zarzutyWniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie polityka skierowała do przewodniczącej PE Roberty Metsoli Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Śledczy uzasadniają go obawą utrudniania postępowania i niestawiania się na wezwania.Według prokuratury Braun ma usłyszeć zarzuty dotyczące sześciu czynów, w tym m.in. zdarzeń w szpitalu w Oleśnicy – bezprawnego pozbawienia wolności lekarki, naruszenia jej nietykalności cielesnej oraz znieważenia.Czytaj także: Jest akt oskarżenia wobec współpracownika prezydenta Nawrockiego