Z dnia na dzień, z minuty na minutę. Coraz więcej materiałów w mediach sugeruje, że osoby bliskie administracji Donalda Trumpa, mające dostęp do informacji poufnych, niedostępnych dla ogółu społeczeństwa, mogą zarabiać na działaniach amerykańskiego prezydenta – zarówno na światowych rynkach, ale także na zakładach w czasie rzeczywistym. W krótkim odstępie czasu podobne materiały ukazały się w m.in. dziennikach „The New York Times”, „The Guardian” oraz serwisie BBC. Kolejne redakcje przyjrzały się interesującym zbiegom okoliczności, gdy tuż przed ważnymi komunikatami Donalda Trumpa, to tu, to tam podejmowano trafne finansowo decyzje, skutkujące ogromnymi zyskami.Co jest grane? WszystkoAngielska gazeta zapytała wprost w sobotnim tytule: „Traderzy umieścili ponad miliard dolarów w idealnie dopasowanych zakładach na wojnę z Iranem. Co jest grane?”.Kim jest trader? To osoba, która zarabia w krótkim terminie na zmianach kursów różnych instrumentów finansowych. Mogą to być np. akcje, obligacje, waluty czy kryptowaluty, a w ostatnim czasie coraz popularniejsze stają się także zwykłe zakłady w czasie rzeczywistym zawierane na platformie Polymarket czy Kalshi. Można postawić zakład praktycznie na każde wydarzenie na świecie.Czytaj także: Został szefem jednej z największych spółek świata. „Wniesie nową energię”Jednak obecnie łatwiej niż kiedykolwiek jest też kupić instrumenty pochodne na towary, takie jak kontrakty terminowe na ropę naftową, dzięki którym inwestorzy obstawiają, jaka będzie cena ropy w przyszłości.„Guardian” wylicza: „Szesnaście zakładów, każdy o wartości 100 000 dol., trafnie przewidziało termin amerykańskich nalotów na Iran 27 lutego. Później, jeden użytkownik zarobił ponad 550 000 dol., obstawiając, że ajatollah Ali Chamenei upadnie, na chwilę przed jego zabójstwem przez siły izraelskie. 7 kwietnia, tuż przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa tymczasowego zawieszenia broni z Iranem, inwestorzy postawili 950 mln dol. na spadek cen ropy. I rzeczywiście tak się stało”.Tuż przed oficjalnym komunikatemDo tego typu zdarzenia finansowych potrafiło dochodzić na kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście minut przed oficjalnymi komunikatami państwowych władz.„Według Financial Times, 23 marca inwestorzy postawili 580 mln dol. na rynku kontraktów terminowych na ropę naftową, zaledwie 15 minut przed tym, jak Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone prowadzą 'produktywne' rozmowy z Iranem. Inwestorzy zarobili krocie, gdy komentarze Trumpa wywołały wyprzedaż na rynkach ropy naftowej, która doprowadziła do gwałtownego spadku cen” – wskazuje „Guardian”.Czytaj także: Członkowie rady nadzorczej rezygnują. Spółka związana jest z ZondacryptoAndrew Verstein, profesor prawa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, przyznał, że nie da się arbitralnie stwierdzić z góry, że te transakcje były przeprowadzone w oparciu o poufne informacje. Choć trzeba założyć, że ktoś mógł we właściwy sposób coś przewidzieć, to Verstein podkreślił, że „wiele z tych zdarzeń nosi znamiona podejrzanych” i wszczęcie dochodzenia byłoby uzasadnione.Żadnych złudzeń nie ma tutaj Craig Holman, lobbysta organizacji Public Citizen ds. relacji rządowych, który złożył skargę na grupę do Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC). To amerykańska federalna agencja regulująca rynki kontraktów terminowych.Bardzo wysokie stawki na podstawie poufnej wiedzy– Nie tylko moment, ale i kwota tych zakładów sprawiają, że wydaje się bardzo prawdopodobne, że ktoś posiadał poufną wiedzę… i postawił na nią bardzo, bardzo wysokie stawki – stwierdził Holman, cytowany przez „Guardiana”.Serwis BBC także przeanalizował dane dotyczące wolumenu obrotów na kilku rynkach finansowych i porównał je z niektórymi z najważniejszych wypowiedzi prezydenta, które wpłynęły na rynek. Wskazano kilka przykładów, jednak zacytujemy tutaj dwa pokazujące w prosty sposób, jak to działa.Dzień przed obaleniem Maduro zakład, że Maduro „poleci”W grudniu 2025 ktoś tworzy konto o nazwie Burdensome-Mix w serwisie Polymarket. Osoba ta (albo osoby) 2 stycznia 2026 stawia zakład na kwotę 32 tys. dol., że Nicolas Maduro zostanie obalony. 3 stycznia wenezuelski dyktator zostaje porwany przez amerykańskie wojsko, a konto Burdensome-Mix wygrywa 436 tys. dol. Krótko po tym zdarzeniu konto zmienia nazwę i nie dokonuje od tamtej pory już żadnego zakładu.Dzień Wyzwolenia TrumpaA teraz przykład z rynku spekulacyjnego dotyczącego wzrostów i spadków na giełdzie.2 kwietnia ubiegłego roku Trump ogłosił Dzień Wyzwolenia, czyli wprowadzenie ceł na towary z praktycznie każdego kraju na świecie. Efekt? Giełdy na całym świecie gwałtownie spadły.Minął tydzień i prezydent USA ogłosił 90-dniową „pauzę” w cłach, z wyjątkiem Chin, a giełdy gwałtownie wzrosły.Indeks S&P 500, będący indeksem referencyjnym, wzrósł o 9,5 proc. – był to jeden z największych jednodniowych wzrostów od czasów II wojny światowej, jak przypomniało BBC.Jak to wyglądało na zegarze? O 19.00 czasu polskiego inwestorzy zaczynają obstawiać wzrosty na giełdzie. O 19.18 Trump stwierdza, że cła zostają wstrzymane, a minutę później giełda rozpoczyna historyczne odbicie. Zanim przywódca USA wystąpił, odnotowano niezwykle wysoką liczbę zakładów na giełdowy wzrost.Faza Dzikiego Zachodu na rynku prognostycznymPrzepisy dotyczące handlu informacjami poufnymi już trudno jest wyegzekwować, a dodatkowo wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane ze względu na najnowsze technologie i zakłady w czasie rzeczywistym. Dojście do tego, kto i skąd miał dane informacje, może być niemożliwe.Jak uściślił „Guardian”, w tradycyjnym rozumieniu handel informacjami poufnymi ma miejsce, gdy osoba wykorzystuje poufne informacje o spółce do kupna lub sprzedaży akcji tuż przed upublicznieniem tych informacji.– Jeśli chodzi o branżę rynku prognostycznego, to mamy do czynienia z fazą Dzikiego Zachodu, która teraz przenosi się także na rynek akcji – podsumował Holman.