Na miejscu pracuje około 250 strażaków. Do godzin południowych mogą trwać działania gaśnicze straży pożarnej w Bramkach (woj. mazowieckie), gdzie w nocy z poniedziałku na wtorek zapaliła się hala zakładu produkcyjnego zajmującego się suszeniem warzyw, o czym poinformował mł. kpt. Damian Dolniak z Komendy Powiatowej PSP w powiecie warszawskim zachodnim. W nocy z poniedziałku na wtorek spaliły się dwie hale oraz zaplecze biurowo-socjalne. W sumie 23 tys. m kw. powierzchni. Według zapewnień straży, specjalistyczne pomiary nie wykazały groźnych substancji w powietrzu. Ogromny pożar pod WarszawąMł. kpt. Damian Dolniak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w powiecie warszawskim zachodnim poinformował, że działania straży pożarnej mogą trwać do godzin południowych, ze względu na – jak wskazał – wielkość pożaru i dużą ilość materiałów spalonych w środku.Ewakuowano 19 osób z hotelu pracowniczego, który znajdował się bardzo blisko hal. W trakcie akcji gaśniczej jeden ze strażaków został poszkodowany – doznał urazu nogi i został przetransportowany do szpitala.Dolniak podkreślił, że jest jeszcze za wcześnie, by wskazać możliwą przyczynę pożaru. – Skupiamy się teraz na pracach rozbiórkowych i przelewaniu (pogorzeliska – red.) – zaznaczył.Media informują, że spalony zakład zajmował się przede wszystkim suszeniem warzyw, w ofercie miał też owoce. Na miejscu zdarzenia pracować ma około 250 strażaków.Czytaj także: Kłęby dymu na Mazowszu. W budynku mieszkalnym wybuchły butle z gazem