W 48 godz. dwa różne stanowiska. Prezydent USA Donald Trump coraz bardziej sam sobie przeczy, mówiąc o wojnie z Iranem – napisał w poniedziałek „Washington Post”. Rozmówcy CNN zaznaczyli, że piątkowe wpisy prezydenta o rozmowach z Iranem i wypowiedzi dla mediów zaszkodziły procesowi negocjacyjnemu. Prezydent mówi sprzeczne rzeczy zarówno na temat mniej ważnych kwestii związanych z wojną, jak i spraw o dużym znaczeniu – podkreślił waszyngtoński dziennik. Nie można wierzyć nawet w jego wypowiedzi dotyczące najbardziej podstawowych kwestii – twierdzi CNN.Współpracownicy muszą wyjaśniać twierdzenia TrumpaTrump przedstawia zmienne wersje na temat stanu rozmów z Iranem i sytuacji w cieśninie Ormuz. Jego wypowiedziom zaprzeczali Irańczycy, a czasami zaprzeczał sobie on sam. Sprzeczne wypowiedzi Trumpa to wyzwanie dla administracji; wywołują zamieszanie i wymagają wyjaśnień ze strony jego współpracowników – podkreślił „WaPo”.Czytaj także: Lecą głowy w Białym Domu. Urzędnicza seksafera z ochroniarzemStacja CBS News zauważa, że w ciągu mniej niż 48 godz. Trump przeszedł od twierdzenia, że „Iran zgodził się na wszystko” do ostrzeżeń, że jeśli Teheran nie podpisze porozumienia, „cały kraj będzie wysadzony w powietrze”.Próbuje negocjować przez mediaTelewizja CNN podkreśliła, że w piątek wydawało się, że stanowiska USA i Iranu w sprawie potencjalnego porozumienia i zakończenia wojny się zbliżają. Jednak później Trump zaczął publikować wpisy w swoim serwisie Truth Social i rozmawiać z dziennikarzami, gdy na bieżąco dostawał nowe informacje od pakistańskich pośredników w negocjacjach z Irańczykami. „Próbował negocjować za pośrednictwem prasy” – zaznaczyła CNN.Prezydent Trump twierdził, że Iran zgodził się na szereg postanowień, które według źródeł zaznajomionych z rozmowami nie zostały jeszcze sfinalizowane. Zapewniał m.in., że Teheran zgodził się na przekazanie wzbogaconego uranu, lecz Irańczycy zaprzeczyli wielu twierdzeniom amerykańskiego przywódcy.Czytaj także: Atak USA w cieśninie Ormuz. Trump obarcza winą TeheranNiektórzy przedstawiciele amerykańskich władz prywatnie przyznali w rozmowie z CNN, że publiczne komentarze prezydenta zaszkodziły rozmowom. Zwrócili uwagę na delikatny charakter negocjacji i głęboką nieufność Irańczyków wobec USA.„Trump od lat kłamie na różne tematy”– Irańczykom nie spodobało się, że prezydent USA prowadził negocjacje za pośrednictwem mediów społecznościowych i stwarzał wrażenie, że zgodzili się na kwestie, co do których jeszcze się nie zapadła decyzja i które nie cieszą się popularnością wśród ich rodaków – przekazał jeden z rozmówców CNN. Dodał, że Irańczycy nie chcą wyglądać na słabych.„Trump od lat kłamie na różne tematy. Niezależnie od tego, czy celowo oszukuje opinię publiczną w sprawie wojny z Iranem, czy też jest wielokrotnie nieinformowany lub wprowadzany w błąd w tej sprawie, w związku z tym, jak często mówi nieprawdę, nie można ufać jego wypowiedziom na temat tego, co Iran rzekomo mówi za kulisami” – oceniła stacja CNN.Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly w oświadczeniu dla „WaPo” podkreśliła, że „te dyplomatyczne rozmowy są bardzo płynne i zmieniają się na bieżąco”. Dodała, że „krwiożercze media” dzwonią do Trumpa, a potem „narzekają na otrzymane odpowiedzi”.W poniedziałek prezydent USA oskarżył media, że szerzą dezinformację. – Antyamerykańskie media rozpowszechniające fake newsy kibicują Iranowi, by zwyciężył, ale to się nie stanie, bo ja rządzę! – oświadczył Trump.