Jan Grabiec w „Pytaniu dnia”. – Wydawało nam się czymś absurdalnym, że prezydent i opozycja parlamentarna może bronić interesów piramidy finansowej – powiedział w rozmowie z red. Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec, odnosząc się do weta w sprawie ustawy o kryptoaktywach. Gość Justyny Dobrosz-Oracz był pytany o to, czy przed drugim wetem wiedział, że kariera Zondacrypto zaczęła się od pieniędzy rosyjskiej mafii. – Prezydent miał tę wiedzę, był na bieżąco informowany przez ABW. Wystąpienie premiera na niejawnym posiedzeniu Sejmu przedstawiło fakty, które pozwalały prezydentowi podjąć racjonalną decyzję – odparł Grabiec. CZYTAJ TAKŻE: Odstraszanie nuklearne. Dyskretna rozmowa Tuska z MacronemJan Grabiec ocenił, że w przypadku Zondacrypto „mamy do czynienia z piramidą finansową”. – Niestety okazało się, że prezydent konsekwentnie broni piramidy, broni oszustów – wskazał, dodając, że to „nie mieści się w głowie”. – To będzie podlegało ocenie wyborców – także wyborców pana prezydenta. Tego nie da się wytłumaczyć – wskazał. „PKOl pełni rolę naganiacza”Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz ogłosił, że nie zerwie umowy sponsorskiej z Zondacrypto. Grabiec został zapytany, jak postrzega tę decyzję.CZYTAJ TAKŻE: Piesiewicz ujawnił zarobki. „Nie będę pracował za darmo”– PKOl pełni rolę naganiacza dla firmy, która okazała się oszustwem. Promując firmę, zachęca ludzi do tego, żeby wspierali firmę, która nie wypłaca Polakom ich środków – ocenił.– PKOl promuje firmę, która okradła Polaków – powiedział, dodając, że PKOl cieszył się powszechnym zaufaniem, a stał się „wspólnikiem w okradaniu Polaków”.Fico chce lecieć do Moskwy przez Polskę. „Zdecyduje MSZ”Szef KPRM był pytany także o to, czy Polska pozwoli na przelot samolotu z premierem Słowacji Robertem Fico nad Polską, by umożliwić mu lot na spotkanie z Putiniem. – Ta decyzja jest procedowana w MSZ, Polska jest taką przestrzenią, przez którą przelatują goście Moskwy – wskazał Grabiec, dodając, że „ta decyzja zostanie niebawem podjęta”. CZYTAJ TAKŻE: Koniec epoki Orbana. Kto przejmie rolę hamulcowego Europy?– Wolelibyśmy żeby pan premier Fico odwiedzał Stany Zjednoczone czy zachodnich sąsiadów w UE – ocenił, dodając, że „zależy nam, żeby nasi partnerzy z UE szanowali interesy Polski”. Zastrzegł jednak, że „nie można porównać premiera Fico z Orbanem, który działał przeciwko Polsce”.Zaznaczył także, że Polska mogła liczyć na Fico w wielu trudnych momentach, np. gdy Orban blokował pieniądze do Polski w ramach rekompensaty za nasze finansowanie zbrojeń dla Ukrainy. Podkreślił, że jest „zupełnie inna ranga tych relacji” niż z Orbanem. Dlaczego Macron nie spotkał się z Nawrockim? Szef KPRM był pytany także o to, dlaczego Emmanuel Macron nie spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim. – Gdyby prezydent Macron chciał, to by się spotkał – powiedział. Pytany o to, czy spotkanie zablokował premier Tusk, odparł, że to nieprawda, a rzecznika prezydenta określił jako „trochę antyrzecznika ośmieszającego Karola Nawrockiego”. – „Tusk mu nie pozwolił, więc się nie spotkał”. Możliwości Pałacu Prezydenckiego są trochę szersze niż wypełnianie instrukcji premiera Tuska – wskazał, dodając, że otoczenie prezydenta jest w wielu sprawach bardzo suwerenne, więc tutaj też mogło zabiegać o spotkanie. – Rola prezydenta Francji jest trochę inna niż prezydenta Polski.Tam prezydent ma realne uprawnienia dotyczące władzy wykonawczej – podkreślił Grabiec, dodając, że „u nas prezydent jest takim ciałem reprezentacyjnym i czasem szkodzącym – jak widzimy”. – Tam prezydent jest kreatorem polityki – wyjaśnił, wskazując, że „bardziej odpowiednie jest spotkanie z rządem i premierem”. Przypomniał, że spotkanie miało charakter konsultacji międzyrządowych. Ale dodał, że mogło dojść do spotkania z prezydentem Nawrockim. Zaznaczył zarazem, że Pałacowi Prezydenckiemu nie przystoi użalanie i skarżenie się. Nie przystoi pałacowi prezydenckiemu skarżenie się.ZOBACZ RÓWNIEŻ: Odstraszanie nuklearne. Dyskretna rozmowa Tuska z MacronemPytany o to, czy Francja roztoczy nad Polską parasol, odpowiedział, że „mamy do czynienia z relacją partnerską”, a Francja „jest szczególnym partnerem”. – Francuzi postrzegają Polskę jako ważnego partnera wzmacniającego bezpieczeństwo Francji i na odwrót – powiedział. Justyna Dobrosz-Oracz zapytała czy francuskie wojska chcą stacjonować w Polsce. – Pracujemy nad wieloma bardzo konkretnymi propozycjami (...) w bardzo bliskiej relacji na bardzo dużą skalę – powiedział szef KPRM.