Walka o życie. Humbak Timmy, który pod koniec marca utknął na mieliźnie na Bałtyku u północnych wybrzeży Niemiec, zdołał się uwolnić, w czym pomogły mu podnoszący się poziom wody i silny wiatr. Organizacje pomocowe mają nadzieję, że wielorybowi uda się dopłynąć do Morza Północnego i Atlantyku. Wielki ssak pod koniec marca utknął na mieliźnie w pobliżu miasta Wismar na północy Niemiec. Dotychczasowe próby uratowania osłabionego i chorego zwierzęcia, m.in. przy użyciu poduszek powietrznych i pontonów, kończyły się niepowodzeniem.W ostatnich dniach wieloryb wykazywał dużą energię życiową, co dało nadzieję osobom zaangażowanym w pomoc humbakowi, że ten może się uwolnić – podała agencja dpa.Constanze von der Meden z prywatnej inicjatywy ratunkowej zapewniała, że w takim przypadku zostanie podjęta próba podprowadzenia humbaka na Morze Północne, a potem aż do Atlantyku, czyli jego naturalnego środowiska.Ostatecznie nie doszedł do skutku plan przymocowania do wieloryba nadajnika GPS – zwierzę odpłynęło z mielizny, nim ustalono rodzaj urządzenia i kleju oraz miejsce umieszczenia na ciele wieloryba.Humbak w niebezpieczeństwieLosy humbaka, któremu nadano imię Timmy, śledzi opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Zwierzę uwolniło się i ponownie wypłynęło na wody Bałtyku 26 marca, m.in. dzięki wykopanemu przy użyciu koparek kanałowi, ale później humbak osiadł na mieliźnie w zatoce przy wyspie Poel, na północ od Wismaru.W Morzu Bałtyckim coraz częściej obserwuje się wieloryby, w tym humbaki. Eksperci podkreślają, że Bałtyk nie jest dla nich odpowiednim środowiskiem ze względu na płytkie wody, niskie zasolenie i ograniczoną bazę pokarmową. Zagrożenie stanowi też działalność człowieka.Czytaj też: „Skoordynowane ataki na dzieci”. Miasto wypowiada wojnę agresywnym mewom