Poszkodowanych 30 tysięcy Polaków. Oświadczenie opublikował jeden z członków rady Giorgi Dzaniasvili. W komunikacie napisano m.in., że rada nadzorcza dowiedziała się o sytuacji dopiero, gdy sprawa zaczęła eskalować w polskich mediach, a nie w wyniku terminowej komunikacji wewnętrznej. W komunikacie podkreślono także, że w celu wyjaśnienia sytuacji natychmiast zwołano nadzwyczajne posiedzenia rady.„Kontrast pomiędzy wcześniej przedstawianymi informacjami a tym, co wyszło na jaw później, doprowadził nas do wniosku, że obecne okoliczności nie pozwalają już na właściwe wykonywanie naszych obowiązków jako członków rady nadzorczej” – czytamy.W oświadczeniu wskazano na istotne rozbieżności „między pewnymi publicznymi oświadczeniami, rzeczywistością operacyjną oraz informacjami, które wcześniej przekazano radzie”. Autorzy oświadczenia podkreślili, że wszystkie decyzje podejmowali w dobrej wierze i na podstawie dostępnych im wówczas informacji.Dodali, że ich rezygnacja ma umożliwić niezależny i przejrzysty proces rozwiązania obecnych problemów.Kłopoty największej giełdy kryptoNa początku kwietnia portal Money.pl informował, że największa polska giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć problemy z płynnością, a użytkownicy zgłaszali trudności z wypłatą środków. Prezes spółki Przemysław Kral zapewniał, że firma pozostaje wypłacalna i stabilna.Czytaj także: Weto prezydenta utrzymane. Ustawa o kryptowalutach do koszaW ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk poinformował, że liczba osób poszkodowanych w związku z działalnością Zondacrypto może sięgać 30 tysięcy.