Janusz Cieszyński w „Gościu poranka”. – Nie zamierzam się wycofywać ze stowarzyszenia, przede wszystkim dlatego, że jako osoba znająca statuty Rozwoju Plus i Prawa i Sprawiedliwości wiem, że nie ma tu sprzeczności celów – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info poseł PiS Janusz Cieszyński, jeden z założycieli stowarzyszenia. Były premier Mateusz Morawiecki ma w poniedziałek, 20 kwietnia spotkać się z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Według zapowiedzi z soboty polityk zamierza stawić się w siedzibie partii w Warszawie. Rozmowa ma dotyczyć założonego przez niego stowarzyszenia Rozwój Plus.Do organizacji zapisało się kilkudziesięciu działaczy PiS. Mateusz Morawiecki ma przekonywać Jarosława Kaczyńskiego, że inicjatywa nie jest zagrożeniem dla interesów Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej prezes PiS ostrzegał, że jeśli działalność stowarzyszenia będzie kontynuowana, to osoby angażujące się w nią nie znajdą miejsca na listach wyborczych partii.„Nie zamierzam się z tego wycofywać”Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, zapytał posła PiS Janusza Cieszyńskiego, czy wycofał się ze stowarzyszenia Rozwój Plus.– Absolutnie się nie wycofałem, bo jestem jednym z członków założycieli. Jestem też od 14 lat członkiem Prawa i Sprawiedliwości i ani w jednym, ani w drugim aspekcie nie zamierzam tego stanu rzeczy zmieniać. Wierzę, że po pierwsze, najlepszą ofertę polityczną w Polsce ma Prawo i Sprawiedliwość, a po drugie – że inicjatywy takie jak stowarzyszenie Rozwój Plus pozwolą nam osiągnąć jeszcze lepszy wynik wyborczy – powiedział Cieszyński.– Nie zamierzam się z tego wycofywać, przede wszystkim dlatego, że jako osoba znająca statuty stowarzyszenia i Prawa i Sprawiedliwości wiem, że nie ma tu sprzeczności celów. Trzeba to wyjaśnić i pokazać dokumenty, żeby było jasne, że stowarzyszenie, którego celem jest dyskusja o takich kwestiach jak wielkie projekty infrastrukturalne, nowe technologie, cyfryzacja czy cyberbezpieczeństwo, nie jest w żaden sposób sprzeczne ze statutem PiS – dodał. „Nasi koledzy w tej sprawie się mylą”Prezes PiS w piątek zwołał konferencję prasową w Sejmie, podczas której mówił m.in. o Morawieckim i jego stowarzyszeniu.– Chodzi tylko o to, żeby to nie prowadziło do sytuacji, w której będziemy mieli do czynienia z pewnego rodzaju pasożytnictwem – powiedział.Cieszyński został zapytany w „Gościu poranka” o tę wypowiedź prezesa PiS.– Tutaj akurat się zgadzamy. Takiego planu nie ma (pasożytnictwa – red.) i dlatego trzeba tę sprawę jak najszybciej wyjaśnić. Myślę, że już ten tydzień przyniesie właściwie pełne rozwiązanie tej sprawy. Jestem przekonany, że dziś powinniśmy skupić się na tym, co łączy stowarzyszenie Rozwój Plus i Prawo i Sprawiedliwość, czyli na odsunięciu od władzy fatalnego rządu – podkreślił Cieszyński.Odnosząc się do zarzutów części polityków PiS – m.in. związanych z Przemysławem Czarnkiem, Jackiem Sasinem i Tobiaszem Bocheńskim – że działalność stowarzyszenia rozbija jedność partii, a w konsekwencji utrudni odsunięcie Donalda Tuska od władzy, stwierdził, że „nasi koledzy w tej sprawie się mylą”.– Czemu założyliśmy stowarzyszenie? Dlatego, że widzimy potrzebę przedstawienia – obok programu, który dziś stanowi trzon tego, co prezentuje Prawo i Sprawiedliwość – także oferty dla osób, które głosowały na nas w 2023 roku i wcześniej, a które dziś mogą mieć wątpliwości, czy PiS ma dla nich odpowiednią propozycję – powiedział. „To sprzeczne ze statutem PiS”– Jestem przekonany, że gdy będziemy mówić o projektach takich jak Centralny Port Komunikacyjny, o nowych technologiach czy cyfryzacji – kompletnie zaniedbanych za obecnego rządu – te osoby zobaczą, że Prawo i Sprawiedliwość jest dziś najlepszą alternatywą dla rządów Donalda Tuska – dodał.Prowadzący „Gościa poranka” przypomniał, że niektórzy politycy PiS twierdzą, iż powstanie stowarzyszenia to efekt rozczarowania faktem, że to nie Mateusz Morawiecki jest kandydatem PiS na premiera, lecz Przemysław Czarnek.– Niektórzy z moich kolegów są też wciąż zarejestrowani w sądzie w Warszawie jako członkowie partii Suwerenna Polska, chociaż to jest wprost sprzeczne ze statutem Prawa i Sprawiedliwości. Zachęcałbym, żeby zamiast zajmować się sprawami wewnętrznymi, mówić o 3 proc. PKB na naukę, o gigantycznym kryzysie ochrony zdrowia czy o tym, że w Polsce – w porównaniu z sytuacją sprzed dwóch lat – jest o 100 tys. więcej bezrobotnych – powiedział Cieszyński.Czytaj też: „Awantury są u nas o wszystko”. Kompromis wokół edukacji zdrowotnej