Zatrzymał się, by uzupełnić paliwo. Cztery osoby zginęły w katastrofie lotniczej w pobliżu lotniska hrabstwa Union w amerykańskim stanie Karolina Południowa. Służby potwierdziły, że nikt nie przeżył. Do wypadku doszło w piątek przed godziną 18 czasu lokalnego na obrzeżach miasta Union, leżącego około 120 kilometrów na północny zachód od Columbii, stolicy stanu. Dyspozytor służb ratunkowych otrzymał informację o możliwej katastrofie samolotu. Zgłaszający poinformował, że widoczne są duże ilości czarnego dymu.Na miejsce wysłano ratowników, którzy potwierdzili, że w lesie obok lotniska rozbił się niewielki jednosilnikowy samolot. Ustalono, że podróżowały nim cztery osoby i wszystkie zginęły na miejscu. Tożsamość osób na pokładzie jest nadal potwierdzana i zostanie ujawniona po powiadomieniu ich rodzin.Lotnisko zamknięte po katastrofieBiuro szeryfa hrabstwa Union przekazało, że samolot typu Mooney M20J zatrzymał się w Union w celu uzupełnienia paliwa. Badane są szczegóły feralnego lotu. Samo lotnisko zostało czasowo zamknięte.Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęły Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) i Federalna Agencja Awiacji (FAA). NTSB poinformowała, że dochodzenie skupi się na trzech głównych obszarach – pilocie (kwestia licencji, doświadczenia), samolocie (historia serwisu, stan urządzeń) i środowisku operacyjnym (warunki pogodowe, nagrania z kamer monitoringu itd.).Stacja 11Alive, należąca do sieci NBC, podała, że samolot rozbił się chwilę po starcie. Jako przyczynę wskazano problemy z silnikiem.Czytaj także: Samolot zjechał z pasa i się zapalił. Są ofiary