Ustawa weszła w życie. Rosyjskie służby graniczne uzyskały formalne prawo kontrolowania telefonów, tabletów i laptopów podróżnych; odmowa udostępnienia urządzenia może skończyć się grzywną lub aresztem – poinformował niezależny rosyjski portal Nastojaszczeje Wriemia. Rosyjskie służby graniczne uzyskały nowe uprawnienia na skutek wprowadzonej kilka dni temu nowelizacji ustawy o granicy państwowej. Nowe regulacje potwierdzają praktykę stosowaną już wcześniej, tym razem jednak w bardziej sformalizowanej wersji – z jasno określonymi konsekwencjami dla opornych.Zgodnie z przepisami, funkcjonariusze mogą zażądać udostępnienia urządzenia do kontroli. Odmowa, w tym brak zgody na odblokowanie telefonu, może zostać uznana za niewykonanie polecenia służbowego. W takim przypadku grozi grzywna w wysokości kilku tysięcy rubli (1 rubel to równowartość około 4,5 polskiego grosza) lub nawet do 15 dni aresztu. Formalnie chodzi o możliwość „kontroli przedmiotów”, do których zaliczono również urządzenia elektroniczne.Eksperci zauważają, że choć nowe przepisy nadają działaniom służb ramy prawne, budzą jednocześnie poważne wątpliwości konstytucyjne. Dostęp do prywatnej korespondencji i danych zwykle wymaga decyzji sądu, tymczasem na granicy procedura może zostać skrócona do polecenia funkcjonariusza.Reżim Putina tworzy niejednoznaczny systemNie jest to zresztą nowość – kontrole urządzeń elektronicznych przeprowadzano już wcześniej, choć ich status prawny pozostawał niejednoznaczny. Według niezależnego serwisu nowe regulacje raczej porządkują rzeczywistość, niż ją tworzą, co w rosyjskich warunkach oznacza często nadanie oficjalnej formy rozwiązaniom testowanym wcześniej w praktyce.Władze uzasadniają zmiany koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa i przeciwdziałania przemytowi czy ekstremizmowi. Krytycy argumentują jednak, że zakres kontroli może być znacznie szerszy, a sama procedura – trudna do zweryfikowania przez osobę poddawaną kontroli. W efekcie podróżny staje przed prostym wyborem: współpracować albo ryzykować konsekwencje administracyjne.Rozwiązania te wpisują się w szerszy trend rozszerzania kontroli nad danymi cyfrowymi w Rosji. Organizacje obrońców praw człowieka, takie jak Human Rights Watch, alarmują, że władze zwiększają dostęp służb do informacji o aktywności użytkowników, zarówno w sieci, jak i poza nią. W tym kontekście kontrola urządzeń na granicy stanowi bezpośrednie uzupełnienie systemów nadzoru już funkcjonujących w Rosji. Czytaj także: Rosja wyłącza popularną platformę gier. „Propaganda LGBT”