„Pytanie dnia”. W Trybunale Konstytucyjnym zalega mnóstwo spraw, które czekają co najmniej kilka, a nawet dziesięć lat – zdradziła w rozmowie z red. Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” sędzia Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska. Ujawniła również, że za złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, polegającego na uniemożliwianiu pracy czterech sędziów TK mogą grozić jej konsekwencje dyscyplinarne, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski złożył przeciw niej doniesienie o fałszywym zawiadomieniu. Sędzia Bentkowska została wybrana przez Sejm 13 marca 2026 wraz z pięciorgiem innych sędziów. Prezydent Karol Nawrocki zaprosił sędzię Bentkowską oraz sędzię Dariusza Bentkowskiego do złożenia ślubowania. Czterech pozostałych sędziów TK złożyło swoje ślubowanie w Sejmie.Gościni Justyny Dobrosz-Oracz wskazała, że nie wyobrażała sobie tego, że kwestia wyboru i dopuszczenia do orzekania sędziów potoczy się w ten sposób.– Ten kto blokuje prace TK działa na szkodę społeczną – podkreśliła, dodając, że w TK zalega mnóstwo spraw, które czekają od kilku, a nawet od 10 lat.Wskazała, że z tego powodu potrzeba rąk do pracy, by sąd konstytucyjny, który często dla obywateli jest ostatnią deską ratunku, mógł pracować.Sędzia ujawnia: Grozi mi dyscyplinarkaSędzia Bentkowska potwierdziła, że złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na blokowaniu prac TK. Konkretnie chodzi o działanie na szkodę wymiaru sprawiedliwości polegająca na nienawiązaniu stosunku służbowego z czterema wybranymi przez Sejm sędziami.Prezes TK Bogdan Święczkowski złożył doniesienie, w związku z którym grozi jej dyscyplinarka za rzekomo fałszywe zawiadomienie. Sędzia zwróciła uwagę na to, że złożenie zawiadomienia jest jej – podobnie jak i każdego obywatela – prawnym obowiązkiem.Wskazała również na to, że sytuacja, w której zostałaby ukarana, byłaby absurdem.– Ja bym ponosiła odpowiedzialność za działanie zgodnie z prawem, gdybym miała ponieść konsekwencje w związku z tym zawiadomieniem – powiedziała. Zdaniem Bentkowskiej sytuacja w TK to „poniewieranie sędziami, duże upokorzenie, niewykorzystywanie potencjału sędziów”.Pytana o to, jak prezydent uzasadniał swoją decyzję o przyjęciu ślubowania od dwóch sędziów, a nie od całej szóstki, wskazała, że prezydent stwierdził, że prezydent kierował się biogramami i tym, że dwoje sędziów nie angażowało się politycznie. Jednocześnie sędzia przyznała, że brała udział w demonstracjach w obronie niezależności sądownictwa, choć prezydentowi chodziło bardziej o wypowiedzi medialnej.CZYTAJ TAKŻE: „Farsa, groteska, teatr”. Prezydent nie uznaje ślubowania w Sejmie