„Regularnie upija się publicznie”. Dyrektor FBI Kash Patel regularnie upija się publicznie, a jego zachowanie jest znane administracji prezydenta Donalda Trumpa i budzi jej niepokój – podał „The Atlantic”. Według magazynu kilkakrotnie podwładni Patela nie byli w stanie go dobudzić. Według rozmówców magazynu nadużywanie alkoholu przez szefa FBI jest od dawna źródłem niepokoju w agencjach federalnych. Patel miał m.in. wielokrotnie pojawiać się wyraźnie nietrzeźwy w prywatnym klubie Ned’s w Waszyngtonie – w obecności pracowników Białego Domu i innych urzędników administracji. Do nadmiernego spożywania alkoholu dochodzić ma również w lokalu Poodle Room w Las Vegas, gdzie dyrektor FBI często spędza część weekendów.„The Atlantic” pisze, że na początku kadencji Patela poranne spotkania i odprawy musiały być przesuwane na późniejsze godziny z powodu jego zakrapianych alkoholem nocy. Pismo powołuje się na sześciu obecnych i byłych urzędników oraz inne osoby znające jego rozkład zajęć.W ciągu ostatniego roku kilkakrotnie zdarzyło się, że członkowie ochrony osobistej mieli trudności z dobudzeniem Patela, który sprawiał wrażenie pijanego. W jednym z przypadków wystąpiono o sprzęt wyważeniowy używany zwykle przez jednostki antyterrorystyczne, ponieważ dyrektor FBI był nieosiągalny za zamkniętymi drzwiami.„Problem wykracza daleko poza piwo” Magazyn przypomniał, że w lutym, podczas oficjalnej wizyty we Włoszech, Patel został sfilmowany, gdy pił piwo z amerykańską męską drużyną hokejową po zdobyciu przez nią złotego medalu olimpijskiego. Incydent miał skłonić prezydenta Donalda Trumpa – który nie pije alkoholu i którego brat zmarł po wieloletniej walce z alkoholizmem – do telefonicznego wyrażenia niezadowolenia wobec szefa FBI. Rozmówcy magazynu podkreślili jednak, że problem wykracza daleko poza sporadyczne piwo. Urzędnicy FBI i administracji w prywatnych rozmowach mieli zastanawiać się, czy alkohol nie odegrał roli w sytuacjach, gdy Patel podawał nieprawdziwe informacje o toczących się śledztwach, m.in. po zabójstwie konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka. Część obawia się, że Trump zareaguje ostro, jeśli skupi uwagę na doniesieniach o zamiłowaniu dyrektora FBI do imprezowania i wykorzystywaniu rządowego samolotu do celów prywatnych. „Widzimy się w sądzie”W oświadczeniu przesłanym redakcji w imieniu Patela FBI stwierdziło: „Drukujcie, wszystko jest fałszywe, widzimy się w sądzie – przynieście książeczkę czekową”.Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w przesłanym „Atlanticowi” stanowisku oświadczyła, że dyrektor FBI pozostaje „kluczowym graczem w zespole administracji ds. prawa i porządku”.Według „The Atlantic” Patel obawia się o swoją posadę, a w administracji trwają już rozmowy o jego ewentualnym następcy. Czytaj też: Pijany pędził 156 km na godzinę. Na fotelu obok jego 13-letni brat