Jest sukces – przekonują. Aktywiści Ostatniego Pokolenia kończą działalność. „Chowamy klej do kieszeni, a kamizelki do szafy” – napisali. Powód? Jak oceniają, osiągnęli sukces podczas trwania ich działalności. W oświadczeniu na stronie czytamy, że organizacja osiągnęła sukces, bo jej postulaty częściowo trafiły do projektu rządowej ustawy procedowanej w Sejmie.„Dzięki obywatelskiemu oporowi zwykłych ludzi miliardy złotych pójdą na kluczowe inwestycje w kolej, a Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad zintegrowanym, ogólnopolskim biletem na transport publiczny dostępnym dla wszystkich mieszkańców Polski” – pisze Ostatnie Pokolenie, nazywając to widocznym efektem swoich działań.Ostatnie Pokolenie kończy działalnośćAktywiści zapewniają, że ich opór nie kończy się i zapowiadają rewolucję. Jak twierdzą, „zapaść klimatu stała się faktem”, a elity łamią prawa człowieka i wszczynają wojny. „Nie zatrzyma tego nic oprócz rewolucji. Udowodniliśmy, że opór działa – jesteśmy pewni, że powróci, w imię walki o człowieczeństwo. Rozpoczynamy proces refleksji i przygotowywania strategii działania w coraz bardziej niestabilnym świecie” – piszą działacze.Równocześnie Ostatnie Pokolenie utworzyło Fundusz Solidarnościowy, który ma wspierać działaczy pozwanych za uliczne protesty. Przedstawiciele Ostatniego Pokolenia zaczęli wyliczać swoje zasługi i sukcesy podczas dwóch lat działalności.„Rząd ogłosił miliardowe inwestycje w kolej – po raz pierwszy od lat temat transportu publicznego stał się rzeczywistym priorytetem politycznym” – napisali.„Postulaty z ulicznych transparentów trafiły do tekstu rządowej ustawy procedowanej w Sejmie” – dodali.Wskazują też projekt ustawy o odbudowie polskiej kolei i transportu autobusowego – Lex Ostatnie Pokolenie – który we wtorek 14 kwietnia został przegłosowany na pierwszym czytaniu na sejmowej komisji infrastruktury. „To bezprecedensowe zwycięstwo” – ocenili.Czytaj też: Nowy dzień 18 kwietnia – co nas czeka