„Wielki pisarz to pisarz bliski”. Wiesław Myśliwski spoczął na Powązkach Wojskowych w Warszawie. – Żegnamy wielkiego pisarza. Jednego z największych, jakich wydała nasza współczesność. Kogoś, kto na trwałe zapisał się w historii literatury polskiej i nie tylko polskiej – powiedział poeta Wojciech Bonowicz podczas uroczystości pogrzebowych pisarza. – Zadajmy sobie jednak pytanie: kto to właściwie jest wielki pisarz? Co jest potrzebne, aby o pisarzu lub pisarce można było powiedzieć „wielki”, „wielka”? Czy decyduje o tym poczytność książek? Wiesław Myśliwski był pisarzem czytanym, jego książki rozchodziły się w imponujących nakładach – pytał Bonowicz.Pogrzeb Wiesława Myśliwskiego– Czy decyduje rozgłos, nagrody, przychylne recenzje, przekłady? Wiesław miał to wszystko. Miał zasłużenie. Znamię wielkości związane jest z czymś jeszcze innym, najogólniej mówiąc: z głębokim stosunkiem do literatury i do człowieka. Wiesław Myśliwski nie tylko tworzył, ale był też filozofem twórczości. Jego dzieło wyrasta z refleksji nad tym, czym jest słowo, język, mowa, literatura. Sztuka w ogóle. Z refleksji nad doświadczeniami współczesnej prozy (...) Ważnym elementem tej refleksji był także namysł nad tradycją, która go ukształtowała, świata i kultury chłopskiej, przede wszystkim chłopską mową – powiedział Bonowicz.– To na jej podobieństwo Wiesław kształtował swoje dzieło, podziwiając jej wynalazczość, spontaniczność, bogactwo rozwiązań, komponował swoje utwory na wzór meandrujących opowieści, jakich zdarzało mu się słuchać w dzieciństwie (...) Z refleksji nad tymi wszystkimi zjawiskami zrodziła się literatura o niepowtarzalnym charakterze. Na swój sposób tradycyjna, jednocześnie awangardowa, wiele od czytelników wymagająca, ale też wiele mogąca dać im w zamian – dodał poeta.– Wielki pisarz to pisarz bliski. Tak bliski, że czujemy się wobec niego nawet trochę bezradni i bezbronni. Taki, którego wizja nas dotyka, coś w nas porusza. Taki, z którym chce się przebywać, którego książki ma się pod ręką, na najważniejszej półce w domu. A podczas przeprowadzki zabiera się je ze sobą w pierwszej kolejności. Był nam bliski, bo opowiadając o tym, co przeżył (...) dokonywał takiej literackiej transformacji tych doświadczeń, że odnalazły się w nich czytelniczki i czytelnicy należący do różnych pokoleń (...). Taki był jego zamysł: literatura, która nie jest uwięziona w jednym czasie i miejscu, która – jak się kiedyś wyraził – jest zamachem na całość, na wszystko, jako wyjście poza ramy jednej konwencji, jednego pokolenia czy nawet jednej tradycji – kontynuował Wojciech Bonowicz.Czytaj także: „Wnikliwy obserwator i mistrz filmowej refleksji”. Senat upamiętnił KieślowskiegoGłos zabrał także historyk literatury Andrzej Mencwel, który zaznaczył, że w dziełach Myśliwskiego słowo pisane przekracza „swoją autorytarną normatywę”. – Staje się dźwiękowo-znaczeniową jakością, niosąc w sobie gest, ruch, dynamikę zmysłową, uczuciową i umysłową – mówił. Słowo w twórczości Myśliwskiego „wplata każdego z nas w gęstą i rozległą sieć międzyludzką”.Domeną „dziedziczną i własną” Myśliwskiego, ocenił, była kultura chłopska. – Kultura chłopska w jego rozumieniu to więcej niż chłop poszczególny i więcej niż cała odwieczna klasa chłopska. Praca przenikała w niej wszelkie ludzkie doświadczenie i je na sobie opierała. Kres kultury pracy oznacza postępujący rozpad tamtej odwiecznej całości, świata i zaświata, czasu i przestrzeni, osoby i wspólnoty. Rozpad ten osobiście dotykał i przejmował Wiesława Myśliwskiego, a przyświadczał temu swoim własnym, wyłącznym, pisarskim słowem – mówił Mencwel. Jak podkreślił, twórczość Myśliwskiego „obejmowała, wyrażała, jednała w słowie i ciele ludzką całość, świat i zaświat, czas i przestrzeń, byt i nicość, osoby i wspólnotę, serce i głowę”.W liście skierowanym do uczestników pogrzebu Wiesława Myśliwskiego – polskiego pisarza, laureata Nagrody Literackiej Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” – ministra kultury i dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska podkreśliła, że „żegnamy dziś osobę, której artystyczny dorobek na trwale zapisał się w historii polskiej literatury”.Myśliwski był – zaznaczyła – „jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy, twórcą, który z niezwykłą wrażliwością opisywał wydarzenia w swoich tekstach”. „Publikował rzadko, za to każda jego powieść stawała się literackim wydarzeniem. Pisał o tym, co pozornie najprostsze, a w rzeczywistości najważniejsze” – zauważyła.Jak dodała, jego proza, zakorzeniona w polskiej ziemi i doświadczeniu wsi, niosła uniwersalne przesłanie. „Jego słowa miały w sobie niezwykłą siłę, ciszę, która każe się zatrzymać i prawdę, która pozostanie na długo z odbiorcami talentu Wiesława Myśliwskiego” – powiedziała szefowa MKiDN.Czytaj także: Ponad połowa Polaków nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książkiCienkowska zaznaczyła, że twórczość Myśliwskiego pozostanie z nami w bibliotekach, na naszych półkach, rozmowach czytelników. –Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność przekazywania dziedzictwa Wiesława Myśliwskiego kolejnym pokoleniom, które będą sięgały po jego książki, szukając w nich odpowiedzi na pytania o sens życia, o ludzką tożsamość – powiedziała szefowa MKiDN.– Był przewodnikiem po ludzkim doświadczeniu, pokazywał, że życie nawet w swojej zwyczajności jest pełne znaczeń, które warto ocalić, doceniać – dodała.Czytaj również: „Pomódlcie się za mnie”. „Herkules” trafił do szpitalaOdczytano także list od Rafała Trzaskowskiego, prezydenta m.st. Warszawy. „Był twórcą, który potrafił w jednym zdaniu pomieścić całe ludzkie życie. Jego słowa, proste i przenikliwe, niosły w sobie egzystencjalną głębię, pamięć, doświadczenie, prawdę. Uczył nas, że szczęścia należy szukać w sobie, nie naokoło. Że człowiek sam musi nadać sens własnemu istnieniu (...) Każde dzieło Wiesława Myśliwskiego jest jak filozoficzne rozmyślanie nad losem człowieka: nad miłością, przemijaniem, samotnością, nad tajemnicą spotkania młodości i starości” – pisał prezydent Warszawy.„W jego powieściach odbija się nie tylko polska historia, lecz przede wszystkim człowiek. Kruchy, poszukujący, próbujący zrozumieć siebie i świat (...) Odszedł twórca, który przywracał wiarę w sens refleksyjnej, wnikliwej i mądrej literatury. Takiej, która nie daje łatwych pocieszeń, lecz zachęca do stawiania pytań, nawet jeśli odpowiedzi pozostają niepewne. Jego proza, pełna artyzmu, dbałości i czułości obejmuje całość ludzkiego doświadczenia, od codziennych gestów po metafizyczne niepokoje” – podkreślił Trzaskowski.Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza w Świętokrzyskiem. Po ukończeniu studiów polonistycznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. W latach 1975–1990 kierował redakcją kwartalnika „Regiony”, redagował także dwutygodnik „Sycyna”. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”, w której opowiedział o swoim ojcu. Konflikt między tożsamością odziedziczoną i pożądaną ukazał w powieści „Pałac” (1970) oraz dramacie „Klucznik” (1978). Najobszerniejszą epopeją chłopskiego losu w jego twórczości była powieść „Kamień na kamieniu” (1984). Kolejna książka – „Widnokrąg” (1996) – uhonorowana została w 1998 r. Nagrodą Literacką „Nike”, podobnie jak wydany w 2006 r. „Traktat o łuskaniu fasoli”. Pisarz zmarł 29 marca w wieku 94 lat.