Dr Michał Domaszewski w „Portalcaście”. „Dezinformacja medyczna to biznes” – o tym mówi otwarcie w „Portalcaście” TVP.Info influencer medyczny, specjalista medycyny rodzinnej, lekarz dr Michał Domaszewski. W dobie szerzenia nieprawdziwych informacji, dotyczących zdrowia i leczenia, pojawia się konieczność właściwej edukacji, zwłaszcza edukacji medycznej. Lekarz Michał Domaszewski jest znany w mediach społecznościowych jako Doktor Michał. Jego profile śledzi około 400 tysięcy obserwujących, a jego rolki osiągają kilka milionów wyświetleń miesięcznie. W rozmowie z TVP Info lekarz zwraca uwagę na ogromną popularność influencerów, zajmujących się tematyką medyczną.– Często to są nawet lekarze, niektórzy z nich robią to dla celów komercyjnych – wskazuje.Dezinformacja medyczna to biznesDr Michał Domaszewski jest założycielem sieci partnerskiej Ambasadorzy Zdrowia zrzeszających medyków z całej Polski. Jak sam o sobie pisze, jest lekarzem z misją wychodzenia do ludzi z wiedzą medyczną, od sześciu lat występuje w telewizji jako ekspert medyczny i działa w różnych sferach promocji zdrowia.Lekarz mówi otwarcie o tym, że dezinformacja medyczna to biznes. – Kto na tym zarabia? Celem wielu osób w internecie jest to, żeby coś sprzedać – wskazuje, dodając, że takie osoby dorabiają do swoich teorii całe historie o skorumpowanych lekarzach na usługach firm farmaceutycznych etc. – Wykorzystując brak zaufania do lekarzy w Polsce, można robić naprawdę milionowe biznesy i wiele osób to wykorzystuje nagminnie. Niestety wśród nich też są lekarze – podkreśla. Czytaj także: Dezinformacja kontra medycyna. „Może doprowadzić do zaprzestania leczenia”Dlaczego lekarze zostają influencerami? Pytany o to, dlaczego w takim razie sam się zaangażował w działalność w social mediach, mówi, że „to jest pole bitwy”.– Dlaczego lekarze zostali influencerami? Dlatego, że influencerzy chcą robić z siebie lekarzy, często wśród nich są szarlatani, więc my musieliśmy się jakoś zorganizować. Musieliśmy w jakimś momencie zacząć odpowiadać, mówić głośno jak jest, bo nasz głos był bardzo mocno zakrzyczany przez lata – podkreśla. „Alkohol nie ma żadnych zalet” Lekarz odnosi się również do mitów dotyczących alkoholu. – Alkohol nie ma żadnych zalet (...) Nie ma żadnej zdrowej dawki alkoholu. To jest trucizna – zaznacza. Podkreśla również, że „regularne picie – np. jedno piwko dziennie to już jest alkoholizm, o czym ludzie muszą się nareszcie dowiedzieć”. – Jeżeli ludzie piją alkohol, to mają problem ze snem, mężczyźni mają problem ze wzwodem, jest brzuszek piwny, hormony zaburzone, mają problem z funkcjami poznawczymi, myśleniem logicznym – podkreśla. Lekarz wskazuje również, że najlepszą dietą na świecie jest dieta śródziemnomorska, która jest dobrze zbilansowana i – oczywiście – bez alkoholu. Czytaj również: „Tłuściochy zabierają leki na cukrzycę”? SprawdzamyDieta keto jak religiaDość krytycznie podchodzi jednak do diety ketogenicznej. – Nie jestem fanatykiem diety keto – wskazuje, dodając, że podnosi ona prawie każdemu frakcję cholesterolu LDL i o tym się nic nie mówi. Zdaniem rozmówcy TVP Info „wiele osób nie patrzy na tę dietę jak na dietę, lecz jak na religię”, a każdą jej krytykę traktuje jako spisek.Czytaj także: Influencerzy igrają ze zdrowiem i życiem. Prawo jest bezradne?