„To jest sztuka”. Filip Szcześniak, znany jako Taco Hemingway, odpowiedział na decyzję Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. GIF nakazał wydawcy płyty usunięcie fragmentów piosenki „Zakochałem się pod apteką”. Wytwórnia „2020” zapowiada skierowanie skargi do sądu administracyjnego. „Żadne utwory Taco Hemingway'a nie realizowały, nie realizują i nie będą realizować komercyjnych lokowań produktów” – czytamy w oświadczeniu wydawnictwa muzycznego, za którym stoi raper. Decyzja GIF nakazuje usunięcie fragmentów utworu Taco Hemingway'a „Zakochałem się pod apteką”, które odwołują się do nazwy leku. Wytwórnia „2020”, która należy do rapera, odpowiedziała na tę decyzję w mediach społecznościowych.„Główny Inspektorat Farmaceutyczny wszczął postępowanie administracyjne, w ramach którego 10 kwietnia 2026 r. otrzymaliśmy decyzję, którą uznajemy za skandaliczną” – czytamy w oświadczeniu.Zarzut niedozwolonej reklamy produktu leczniczego.„To jest sztuka. Dla bezpieczeństwa stosuj ją tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W przypadku wątpliwości przeczytaj ulotkę lub skonsultuj się z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym” – konstatuje żartobliwie wytwórnia.W utworze „Zakochałem się pod apteką” (obecnie ma ponad 4 mln wyświetleń na YouTube), artysta co najmniej trzykrotnie wymienia nazwę popularnego leku przeciwbólowego, będącego mieszanką paracetamolu, kofeiny i kodeiny (uzależniającego opioidu). „Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie” – śpiewa artysta, opowiadając o miłości i kłopotach z kupnem tego preparatu.W piosence znalazło się ostrzeżenie przed nadużywaniem specyfiku – w piosence farmaceutka odmawia sprzedaży specyfiku podmiotowi lirycznemu, gdyż ten regularnie go kupował.Utwór, w krótkim czasie zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych i doprowadził do wielkiej popularności jednego z leków przeciwbólowych wśród dzieci i młodzieży, które masowo wykupowały go z aptek. W sieci pojawiły się filmiki, na których nastolatkowie pozują się z jego opakowaniem.Krytycy wskazywali, że przekaz rapera – nawet jeśli ma charakter narracyjny i artystyczny – może być przez młodych odbiorców odczytywany jako normalizacja ryzykownych zachowań i estetyzowanie tzw. aptecznego „użycia rekreacyjnego”.Czytaj również: „Awantury są u nas o wszystko”. Kompromis wokół edukacji zdrowotnejWywtórnia Taco Hemingway odpowiada na zarzutyWytwórnia muzyczna „2020” podkreśla, że piosenka „Zakochałem się pod apteką” powstała całkowicie niezależnie, a artysta nie podjął współprac z żadnym producentem leków.Jak oświadczyła wytwórnia, w toku postępowania przekazała wszelkie wymagane informacje i zaprzecza, aby utwór zawierał jakiegokolwiek lokowania produktu. Zdaniem wydawcy „2020” w wydanej przez GIF decyzji nie ma żadnych dowodów potwierdzających współpracę ani zamiar promowania produktu. „Główny Inspektorat Farmaceutyczny przyjmuje natomiast postawę o charakterze cenzorskim, ingerując w istotę wolności twórczej” – zaznacza „2020”.„Uważamy tę decyzję za niedopuszczalne naruszenie wolności słowa. Wolność wypowiedzi i wolność twórcza są chronione zarówno Konstytucją RP, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Od decyzji składamy skargę do Sądu Administracyjnego” – podsumowano w oświadczeniu.Czytaj również: Z Polski masowo znikają apteki. Sygnał do koniecznych zmianReakcja GIF na piosenkę raperaPod koniec stycznia Łukasz Pietrzak z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego poinformował, że instytucja podjęła działania wyjaśniające. – Zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy. Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, musimy mieć pewność, czy taka zgoda istniała – powiedział wówczas Pietrzak.Dodał, że GIF nie ma kompetencji do karania artysty, a jego rola ogranicza się do ustalenia stanu faktycznego i ewentualnego zawiadomienia innych organów. Zaznaczył również, że młodzież często dobrze orientuje się, które preparaty są wykorzystywane w celach pozamedycznych.– To nie jest jeden z tych produktów, które były popularne wśród młodych ludzi – powiedział. – Największym zagrożeniem jest bagatelizowanie ryzyka i przekonanie, że legalny lek nie może wyrządzić poważnej szkody – dodał. Szef GIF, powołując się na dane Narodowego Funduszu Zdrowia, przypomniał, że w 2023 roku hospitalizacje związane z działaniami niepożądanymi i przedawkowaniami leków kosztowały system ochrony zdrowia 92 mln zł. – Sam paracetamol to było prawie 7,3 mln zł, mimo że jest powszechnie uważany za bezpieczny preparat – powiedział.Czytaj także: Nie spełnia wymagań. Obrót znanym lekiem przeciwlękowym wstrzymany