Okoliczności były jednak inne. Interwencja na jednej z głównych ulic Warszawy wywołała w sieci falę komentarzy. Według autora wpisu, powodem odholowania „monster trucka” miały być „dwie krople oleju”. Jednakże warszawska policja przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. W rzeczywistości pojazd nie posiadał ważnego zezwolenia i ubezpieczenia OC. Na portalu społecznościowym Facebook opublikowano wpis, w którym opisano interwencję policji wobec nietypowego pojazdu typu „monster truck”, poruszającego się ulicą Marszałkowską w centrum Warszawy.Jak twierdzi autor postu, kontrola nie wskazała żadnych istotnych nieprawidłowości w dokumentacji, a mimo to pojazd został odholowany. Jako powód wskazano rzekomo błahą przyczynę – „dwie krople oleju na jezdni”, co miało sugerować nadmierną lub nieuzasadnioną reakcję służb. Liczne nieprawidłowości pojazdu Do sprawy odniosła się jednak warszawska policja, która opublikowała informacje znacząco różniące się od tych przedstawionych w mediach społecznościowych.Jak poinformowano, do kontroli doszło w środę, 15 kwietnia, około godziny 11:20. Patrol zatrzymał do sprawdzenia pojazd marki Dodge, którego konstrukcja odpowiada tzw. monster truckowi. Sama kontrola miała charakter rutynowy i wynikała z nietypowych gabarytów pojazdu.W trakcie czynności ujawniono jednak szereg poważnych nieprawidłowości. Jak zaznaczono, numer VIN pojazdu nie zgadzał się z danymi zawartymi w okazanym zezwoleniu. W praktyce oznaczało to brak ważnego dokumentu na poruszanie się tego typu pojazdem po publicznych drogach. Co więcej, polisa OC, przypisana do wskazanego numeru VIN, nie obejmowała kontrolowanego pojazdu.Policjanci zwrócili również uwagę na usterkę techniczną – wyciek oleju z mostu napędowego. Podkreślono jednak, że wbrew medialnym sugestiom nie był to główny powód odholowania pojazdu. Czytaj także: Strach otwierać. Słoiki w domu seniorki zabezpieczają kontrterroryści i chemicyW konsekwencji kierowca został ukarany mandatem, pojazd usunięto z drogi przy użyciu holownika, a informacja o braku ważnego ubezpieczenia została przekazana do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, co może skutkować dodatkowymi karami finansowymi.Policja dementuje medialne informacje Warszawska policja jednoznacznie zdementowała medialne spekulacje, jakoby odholowanie pojazdu nastąpiło z powodu „dwóch kropli oleju na jezdni”.Jak podkreślono, decyzja wynikała z poważnych naruszeń przepisów. Funkcjonariusze zaznaczyli przy tym, że ich działania w każdej sytuacji podyktowane są obowiązującym prawem. Czytaj także: Zachowała zimną krew. Dziewięciolatka uratowała swojego dziadka