Powody są dwa. Lufthansa podjęła decyzję o natychmiastowym zakończeniu działalności spółki-córki – Lufthansa CityLine. Informację ogłoszono w piątek, a od soboty wszystkie samoloty przewoźnika zostaną uziemione. Wstrzymano również znaczną część połączeń, w tym rejsy do Polski. Flota CityLine, licząca 27 maszyn, przestanie wykonywać loty do odwołania. Decyzja ma związek z ograniczeniem strat generowanych przez nierentowną spółkę. Wszyscy pracownicy – zarówno personel pokładowy, piloci, jak i obsługa naziemna – zostali zwolnieni.Nagła decyzja LufthansyObecnie nie ma możliwości zakupu biletów na wybrane połączenia, m.in. z Rzeszowa i Bydgoszczy do Frankfurtu oraz z Wrocławia i Gdańska do Monachium do końca czerwca. Wiele wskazuje na to, że część połączeń może zostać przejęta przez Lufthansa City Airlines lub bezpośrednio przez główną spółkę.Pierwotnie planowano wygaszenie tej działalności dopiero w 2028 roku, jednak strategia została zmieniona. Jako przyczyny podano rosnące koszty paliwa lotniczego związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz napięcia pracownicze, w tym trwające strajki.Protesty rozpoczęły się w odpowiedzi na plany restrukturyzacyjne, obejmujące likwidację CityLine i przeniesienie części operacji do nowej spółki. Związki zawodowe ostrzegają, że takie działania mogą oznaczać gorsze warunki zatrudnienia. Jeden z nich – UFO (Unabhaengige Flugbegleiter Organisation) zarzuca zarządowi brak dialogu w sprawie zabezpieczenia pracowników tracących pracę.Czytaj także: Rosyjski atak przy granicy NATO. Alarm w Rumunii