Pokłosie gróźb Miedwiediewa. Czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w Pradze. Powodem są groźby kierowane przez przedstawicieli Kremla pod adresem czeskich firm. Dyplomata ma złożyć wyjaśnienia w MSZ na początku przyszłego tygodnia. Sprawa dotyczy opublikowanej przez rosyjskie ministerstwo obrony listy przedsiębiorstw, które – według Moskwy – produkują komponenty do ukraińskich dronów. W zestawieniu znalazły się adresy firm z ośmiu państw, w tym z Czech i Polski. Rosyjski resort obrony ostrzegł, że wspieranie Ukrainy w produkcji dronów może prowadzić do gwałtownej eskalacji sytuacji militarnej i politycznej w Europie.Miedwiediew o „liście celów”Z kolei Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i były prezydent tego kraju, zasugerował, że listę należy traktować jako wykaz potencjalnych celów wojskowych.Sprawą zajęła się czeska policja, która poinformowała, że nie ma obecnie informacji o konkretnym zagrożeniu i że jest w kontakcie z wytypowanymi przez Rosjan firmami. Do sytuacji odniósł się też prezydent Petr Pavel, który ocenił, że zakładanie, iż Czechy nie znajdują się wśród rosyjskich celów byłoby naiwne. Jednocześnie pozytywnie ocenił decyzję MSZ o wezwaniu rosyjskiego ambasadora.Zobacz też: Duma zmienia ważną ustawę. Otwarta droga do agresji na kraje bałtyckie