Fortuna bez kluczy. W aktywach giełdy Zondacrypto znajduje się portfel z 4,5 tys. bitcoinów o wartości 33 mln dolarów, ale klucz do niego ma Sylwester Suszek, który zaginął zanim go przekazał – oświadczył prezes Zondacrypto Przemysław Kral. I zwrócił się z apelem do Suszka, aby wykonał umowę. Podkreślił przy tym, że nie ma nic wspólnego ze zniknięciem założyciela BitBay. Sylwester Suszek to założyciel i wieloletni prezes giełdy BitBay, której – jak podają media – Zondacrypto jest następcą. Suszek zaginął w 2022 roku.Portal money.pl podał w poniedziałek 6 kwietnia, że Zondacrypto – największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. W czwartek 16 kwietnia jej prezes Przemysław Kral zamieścił na platformie X blisko 20-minutowe oświadczenie. „Podjąłem decyzję o upublicznieniu adresu portfela zawierającego 4500 bitcoinów o wartości 330 milionów dolarów, by uciąć bezpodstawne oskarżenia o rzekome przywłaszczenie środków” – napisał Kral na X. Prezes Zondacrypto mówił, że dysponuje dokumentem, z którego wynika, iż Suszek sprzedał obecnym właścicielom Zondacrypto aktywa – w tym portfel 4,5 tys. bitcoinów. Kral dodał, że adres został zweryfikowany przez audytorów. – Kiedy Sylwester ma zgodnie z tymi dokumentami przekazać klucze prywatne do tego adresu, zamiast to zrobić, znika. Zatem dla tych wszystkich, którzy twierdzą, (...), że miałem cokolwiek wspólnego z zaginięciem Sylwestra, to jest koronny argument, że najbardziej mi zależy na tym, żeby Sylwester się odnalazł. Być może to ogląda, apeluję do niego, żeby wykonał umowę i żeby przekazał klucze prywatne do tego adresu – powiedział Kral. Czytaj także: Problemy Zondacrypto. Weto prezydenta bez wpływu na sprawę?Kral wini media Prezes Zondacrypto wskazał, że publikacje na temat giełdy w mediach doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby wypłat zleconych przez klientów tej giełdy. Jak zauważył, „w normalnych warunkach” klienci Zondacrypto zlecali rocznie około 100 tys. wypłat, tymczasem tylko w wielkanocny poniedziałek zlecono ich 25 tys. – W ciągu kilkudziesięciu minut zlecono tyle wypłat, ile zleca się w trzy miesiące. Żadna instytucja finansowa by tego nie przetrwała – stwierdził Kral. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniała spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Jak informował portal, użytkownicy zgłaszają zaś problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sportowych sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Serwis wskazał, że w tym samym czasie z „Zondy” wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł. Portal money.pl powołał się w artykule na analityków firmy Recoveris, zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut. „Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum” – wskazał portal. Po tych doniesieniach prezes giełdy Przemysław Kral zadeklarował w wysłanym mediom oświadczeniu, że „Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem”. „Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników” – wskazał wówczas prezes Zondacrypto. W oświadczeniu dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 oraz za rok 2026. Czytaj także: Poważne problemy polskiej giełdy kryptowalut. „Spadek o 99 proc.” Giełda hojna dla polityków opozycji Premier Donald Tusk zwrócił się w ubiegłą środę do marszałka Sejmu, by możliwie szybko odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wezwał do odrzucenia weta. Oświadczył też, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 roku, miesiąc przed głosowaniem w Sejmie pierwszego weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji związanych z politykami prawicy. Tego samego dnia, 8 kwietnia, Prokuratura Krajowa na portalu X poinformowała, że z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto.Jak wynika z komunikatu Prokuratury Krajowe, prokuratorzy zbadają także okoliczności wskazane w artykule money.pl. „Czynności te będą realizowane w ramach prowadzonego przez śląski wydział PZ PK śledztwa dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay – poprzednika Zondacrypto” – dodała PK.Weto prezydenta Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r.; Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór. Sylwester Suszek, założyciel giełdy kryptowalut BitBay, zaginął w marcu 2022 roku. Miał wtedy 33 lata. Po raz ostatni widziano go w firmie paliwowej w Czeladzi, należącej do Mariana W. To tam po raz ostatni zalogował się jego telefon komórkowy. Jak opisywały media, w dniu jego zaginięcia na terenie bazy paliwowej na jakiś czas przestały działać kamery monitoringu. Od czasu zaginięcia losy Suszka nie są znane. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka, prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, Marianowi W. postawiono zarzut pozbawienia wolności Sylwestra Suszka. Czytaj także: Prokuratura zbada giełdę kryptowalut. Nowy wątek w śledztwie ws. zaginięcia