„Tu nie ma krzty polityki”. SKW ponownie zajmie się sprawą szefa BBN Sławomira Cenckiewicza – tak gen. bryg. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego skomentował wyrok w kwestii poświadczeń bezpieczeństwa dla Sławomira Cenckiewicza. Podkreślił, że szef BBN dalszym ciągu nie ma dostępu do informacji niejawnych. W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, które uchyliły decyzję o cofnięciu obecnemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa uprawniających go do dostępu do informacji niejawnych. Sąd nie przychylił się do wniosku Cenckiewicza o umorzenie kontrolnego postępowania sprawdzającego, pozostawiając to w gestii organu. W reakcji na to orzeczenie Cenckiewicz stwierdził, że stanowi ono dowód, że „nigdy nie utracił dostępu do informacji niejawnych”. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński zauważył natomiast, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz automatycznie odzyskał dostęp do informacji niejawnych. „Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów” – wskazał Dobrzyński. Do sprawy odniósł się w rozmowie z PAP gen. bryg. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która prowadziła postępowanie ws. poświadczeń Cenckiewicza. Jak mówił, wyrok NSA „oznacza tyle, że musimy zastosować się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego”, który uchylił decyzję SKW dot. odebrania poświadczeń szefowi BBN. Szef SKW podkreślił jednocześnie, że wyrok nie unieważnił, a uchylił decyzję SKW ws. Cenckiewicza, co oznacza pozostawienie pola do ponownego zajęcia się sprawą. Czytaj także: Cenckiewicz triumfuje i żąda głowy Stróżyka Sąd dał SKW pole do działania Szef SKW przytoczył zdanie z uzasadnienia wyroku mówiące, że „przy ponownym rozpatrywaniu sprawy organ, uwzględni ocenę prawną i wnioski przedstawione w niniejszym uzasadnieniu”. – To jest jedno zdanie, ale kluczowe dla jasnego i rzetelnego przedstawienia obecnego stanu rzeczy – zaznaczył. W tej sytuacji – mówił – SKW ponownie zajmie się sprawą szefa BBN, gdy tylko sąd zwróci do SKW jej akta. – Ustawa o ochronie informacji niejawnych nakazuje nam ponowne rozpatrzenie sprawy, zgodnie z wytycznymi sądu – zaznaczył. – Na tym etapie mamy dwie możliwości. Albo umorzyć postępowanie, czyli je po prostu zakończyć, albo wydać ponowną decyzję – powiedział szef SKW. Jak mówił, gdyby sąd unieważnił wcześniejszą decyzję „służba nie miałaby prawa prowadzić kolejnego postępowania”. Jak dodał, w taki sam sposób SKW działała w przeszłości, chociażby w przypadku postępowań kontrolnych prowadzanych wobec swoich funkcjonariuszy. Czytaj także: Spór o dostęp do informacji niejawnych. Sąd rozpozna sprawę CenckiewiczaSzef BBN wciąż bez poświadczenia bezpieczeństwa Według gen. bryg. Stróżyka, podczas ponownego rozpatrywania sprawy będą musiały być uwzględnione także nowe fakty dotyczące sprawdzanej osoby – np. wniesienie przez warszawską Prokuraturę Okręgową aktu oskarżenia wobec Cenckiewicza, związanego z ujawnieniem w 2023 roku fragmentów jednego z planów obronnych RP o kryptonimie „Warta”. Szef SKW zaznaczył, że akt oskarżenia został skierowany do sądu w 2025 roku, a więc już po wszczęciu postępowania kontrolnego prowadzonego przez SKW. SKW będzie także musiała zbadać – mówił gen. bryg. Stróżyk – czy dalej jest instytucją właściwą, by prowadzić weryfikację Cenckiewicza, obecnie szefa BBN. Jak tłumaczył gen. bryg. Stróżyk, gdy SKW po raz pierwszy rozpoczynała postępowanie kontrolne ws. Cenckiewicza, był on pracownikiem jednej z uczelni wojskowych, a zatem instytucji podlegającej ochronie SKW. Postępowanie kontrolne – mówił generał – właściwa służba rozpoczyna wobec osoby, która posiada już poświadczenia bezpieczeństwa, potrzebne np. do pracy na konkretnym stanowisku, ale wobec której zachodzą jakieś podejrzenia, że przestała dawać rękojmię zachowania tajemnicy. W momencie rozpoczęcia procedury osoba będąca jej przedmiotem traci dostęp do informacji niejawnych, a odzyskuje go, gdy postępowanie zakończy się decyzją mówiącą, że badana osoba spełnia jednak wymogi dot. dostępu do niejawnych informacji. – Po to jest procedura ponownego rozpatrzenia sprawy. Ma wyjaśnić wszelkie okoliczności czy też wskazać na czynności, które należy dodatkowo przeprowadzić – tłumaczył szef SKW. Jak zauważył, oznacza to, że szef BBN w dalszym ciągu nie posiada dostępu do informacji niejawnych. – My jesteśmy strażnikami systemu ochrony informacji niejawnych w sferze obronności. Wszystkich traktujemy równo i nie jest to w żadnym wypadku działanie polityczne, nigdy nie było i nie będzie. Tu nie ma krzty polityki – tylko fakty, liczby i decyzje – zapewnił generał. Czytaj także: Poświadczenia bezpieczeństwa dla Cenckiewicza. Sąd podjął decyzję Przepychanki Sprawa poświadczeń bezpieczeństwa obecnego szefa BBN zapoczątkowana została decyzją gen. bryg. Jarosława Stróżyka z lipca 2024 roku o cofnięciu Cenckiewiczowi tych poświadczeń. Jak informowano, Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy. W sierpniu zeszłego roku Dobrzyński informował, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła skargi kasacyjne do NSA od wyroków WSA z czerwca 2025 roku – Nie zgadzamy się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu wyroku WSA. Po ocenie zgromadzonego materiału sprawa jest dla nas ewidentna i jednoznaczna – powiedział wtedy Dobrzyński. Cenckiewicz, przywołując uzasadnienie wyroków WSA, mówił, że sąd wskazał brak podstaw prawnych ze strony premiera Donalda Tuska i SKW, która wydała decyzję o cofnięciu mu poświadczenia bezpieczeństwa. Jak podkreślał, w związku z tym „posiada poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich klauzul, w tym do tajemnic międzynarodowych”. Z kolei Dobrzyński twierdził, że „bezsporne jest to, że Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych w związku z trwającym postępowaniem sądowo-administracyjnym”. Dodał, że wyrok WSA nie jest prawomocny, ponieważ KPRM złożyła skargę kasacyjną. W sierpniu 2025 roku spór się dodatkowo zaognił, gdyż Cenckiewicz został mianowany przez prezydenta Karola Nawrockiego na szefa BBN, dla którego dostęp do państwowych tajemnic jest kluczowy. We wrześniu ub.r. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział, że Cenckiewicz posiada ważne poświadczenie bezpieczeństwa do wszystkich informacji niejawnych. Deklarował, że jest to oficjalne stanowisko kancelarii prezydenta. Czytaj także: Burza po publikacji o Cenckiewiczu. Kim jest szef BBN?