„Ochrona tradycyjnych wartości”. Pomysły białoruskiego dyktatora mimo trzech dekad jego rządów nie przestają zadziwiać. Białoruś zmaga się z problemami demograficznymi, więc poszukiwane są rozwiązania. W jednym akcie prawnym zrównano bezdzietność, pedofilię i homoseksualizm. Za każde z tych „wykroczeń” grozi 900 rubli (około 1100 zł) grzywny. Dla podkreślenia absurdalności tej farsy Łukaszenki, warto wskazać, że wspomniane przepisy to wrzutka do ustawy „O zmianie kodeksów odpowiedzialności administracyjnej”.CZYTAJ RÓWNIEŻ: „Machina represji się rozkręca”. Białoruski dziennikarz o sytuacji w kraju„Ochrona tradycyjnych wartości”Osobny rozdział tego aktu prawnego poświęcony jest ochronie tradycyjnych wartości.Wprowadzono kary za promowanie związków homoseksualnych, zmianę płci, pedofilię i bezdzietność, zagrożone grzywną do 900 rubli, a w przypadku czynów popełnionych wobec osoby nieletniej – do 1350 rubli lub aresztem administracyjnym.ZOBACZ TAKŻE: Łukaszenka znalazł sposób na kobiece piękno. „Łopata w ręku i odśnieżanie”Białoruś łamie prawa człowiekaOd lat Białoruś systemowo łamie prawa człowieka i ignoruje apele społeczności międzynarodowej o ich respektowanie. Dyktatura Łukaszenki stosuje represje polityczne, w więzieniach przebywa szereg więźniów politycznych, czy dziennikarzy. Wolność mediów w praktyce nie istnieje. Nie ma także mowy o niezależności sądownictwa. CZYTAJ TAKŻE: Niezłomny więzień Łukaszenki. „19.30” o losach Andrzeja PoczobutaBiałoruś pozostaje jedynym krajem w Europie, który nadal stosuje karę śmierci.