Plan dla strategicznego szlaku. Europa przygotowuje plan międzynarodowej misji, która po zakończeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie miałaby przywrócić żeglugę w cieśninie Ormuz – jednym z kluczowych szlaków transportowych świata. Inicjatywa, forsowana przez Francję i Wielką Brytanię, zakłada działania o charakterze defensywnym i bez udziału państw bezpośrednio zaangażowanych w wojnę, w tym Stanów Zjednoczonych – informują media Politico oraz „Wall Street Journal”. Inicjatywa Francji i Wielkiej BrytaniiNad projektem pracują przede wszystkim Francja i Wielka Brytania. Zakłada on utworzenie szerokiej koalicji państw, której celem będzie przywrócenie swobody żeglugi na jednym z najważniejszych szlaków transportowych świata. Kluczowym warunkiem realizacji planu pozostaje jednak zakończenie działań wojennych.Paryż i Londyn chcą uniknąć bezpośredniego zaangażowania w konflikt, dlatego nacisk kładą na operację o wyłącznie defensywnym charakterze. Do inicjatywy mogą dołączyć także inne państwa europejskie, w tym Niemcy, dysponujące znaczącymi zdolnościami w zakresie usuwania min morskich.Czytaj także: Chiński tankowiec przepłynął przez cieśninę Ormuz mimo sankcji Trzy etapy operacjiPlanowana misja miałaby obejmować trzy główne etapy. Najpierw umożliwiono by opuszczenie cieśniny setkom statków, które obecnie pozostają tam uwięzione. Następnie rozpoczęto by długotrwałe działania związane z rozminowaniem akwenu. Ostatnim krokiem byłoby wprowadzenie stałych eskort wojskowych oraz systemu nadzoru, które mają odbudować zaufanie armatorów i ubezpieczycieli.Podstawy prawne i wzorce działańRozważane są różne podstawy prawne operacji – od mandatu ONZ po rozszerzenie istniejących misji unijnych, wzorowanych na działaniach ochronnych prowadzonych na Morzu Czerwonym.Czytaj także: Amerykańskie niszczyciele w cieśninie Ormuz. Rekonesans przed rozminowaniem Dyplomacja w tleRównolegle prowadzone są intensywne działania dyplomatyczne. Europejscy przywódcy spotykają się z partnerami z regionu Zatoki Perskiej i deklarują wsparcie dla „wolności żeglugi”, nie składając jednak na tym etapie konkretnych zobowiązań wojskowych. Podkreślają również, że ewentualna operacja będzie wymagała współpracy z państwami regionu, w tym z Iranem.Napięcia z USAPlan wpisuje się w szerszy kontekst napięć między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Waszyngton naciskał na europejskich sojuszników, by wsparli jego działania – w tym blokadę irańskich portów oraz ewentualne użycie siły w celu otwarcia cieśniny. Europejskie stolice odrzuciły jednak te propozycje, uznając je za zbyt ryzykowne politycznie i militarnie.Czytaj także: „Nie taka była nasza umowa!”. Trump wściekły na Iran z powodu cieśniny Gospodarcze skutki konfliktuKonflikt już teraz wywołuje poważne konsekwencje gospodarcze. Przed jego wybuchem przez cieśninę Ormuz przechodziła około jedna piąta światowego transportu ropy i gazu. Jej zamknięcie doprowadziło do wzrostu cen energii oraz zakłóceń w łańcuchach dostaw, a setki statków utknęły w regionie.Powrót do normalności potrwaEksperci wskazują, że nawet po zawieszeniu broni przywrócenie normalnego ruchu może potrwać miesiące. Operacje rozminowania są czasochłonne, a bez zapewnienia eskort wojskowych firmy żeglugowe mogą nie zdecydować się na wznowienie regularnych rejsów.Gra polityczna wokół cieśninyW tle toczy się również gra polityczna. Iran stara się wykorzystać rosnące napięcia transatlantyckie, zacieśniając relacje z Europą i proponując nowe zasady żeglugi w cieśninie, w tym system opłat za tranzyt. Z kolei Unia Europejska sygnalizuje, że oprócz działań wojskowych może sięgnąć także po narzędzia dyplomatyczne i gospodarcze, aby wpłynąć na sytuację w regionie.Czytaj także: Miny w cieśninie Ormuz. Iran chce mieć przewagę, ale Trump nie odpuszcza