Argentyńczyk zmarł w listopadzie 2020 roku. W sądzie w San Isidoro ruszył nowy proces w sprawie śmieci Diego Maradony. Legendarny piłkarz zmarł w listopadzie 2020 roku. Pierwszy proces, po zaledwie dwóch miesiącach, został unieważniony 29 maja ubiegłego roku, gdy okazało się, że jedna z trójki sędziów – Julieta Makintach – wzięła udział, prawdopodobnie nieświadomie, w produkcji filmu dokumentalnego na ten temat. Rozmowy miały miejsce na korytarzach sądu i w jej biurze, co stanowiło naruszenie przepisów. Przed przerwaniem procesu zeznania w trakcie 21 rozpraw złożyło ponad 40 świadków.Siedmioro członków zespołu medycznego – lekarze, psychiatra, psycholog i pielęgniarki – opiekujących się Maradoną zostanie ponownie oskarżonych o zabójstwo wskutek zaniedbania. Miało to doprowadzić do śmierci 60-letniego piłkarza 25 listopada 2020 w wyniku kryzysu krążeniowo-oddechowego i obrzęku płuc. Grozi im od 8 do 25 lat więzienia.Drugie podejście do procesu w sprawie śmierci MaradonyProces prawdopodobnie będzie się ciągnął miesiącami, gdyż – według mediów – na przesłuchanie czeka około 90 świadków, a tygodniowo mają się odbywać dwie rozprawy.Mistrz świata z 1986 roku doznał zawału serca w wynajętym domu w Tigre, gdzie przez kilka tygodni dochodził do siebie po operacji usunięcia skrzepu krwi z mózgu. Prokuratorzy doszli do wniosku, że gdyby nie zaniedbania pracowników służby zdrowia, jego śmierci można było uniknąć.Podstawą oskarżenia jest powstały na zlecenie prokuratury raport komisji lekarskiej, która w 2021 r. obwiniła zespół medyczny o działanie w „niewłaściwy, niedostateczny i lekkomyślny sposób”. Komisja uznała, że brak odpowiedniego monitorowania Maradony przez zespół lekarski przyczynił się do jego śmierci, opisując jego leczenie jako „obarczone niedociągnięciami i nieprawidłowościami”. W raporcie napisano, że lekarze przeoczyli „nietypowy obrzęk ciała” Maradony, będący oznaką możliwej niewydolności serca.Na potwierdzenie zarzutów prokuratura ma przedstawić ponad 120 tysięcy wiadomości tekstowych i nagrań audio z prywatnych rozmów między lekarzami i innymi osobami zaangażowanymi w opiekę nad sportowcem. Śledczy zakwalifikowali sprawę w 2021 r. jako zabójstwo z winy umyślnej, ponieważ uznali, że oskarżeni zdawali sobie sprawę z powagi stanu zdrowia Maradony i nie podjęli niezbędnych środków, aby go uratować.Wszyscy oskarżeni zaprzeczają nieprawidłowościom. Opisali Maradonę jako trudnego pacjenta, który opierał się leczeniu.Czytaj też: Dramat Milika trwa. Kolejna kontuzja i znów sezon z głowyJuż pierwsze podejście do procesu ws. śmierci argentyńskiego bohatera narodowego, który dla wielu był postacią niemal kultową, wywołało w kraju falę emocji i dyskusji.„Damy radę. Dostąpisz sprawiedliwości, na którą zasługujesz, a wszyscy ci, którzy cię zostawili, zapłacą za to” – napisała w portalu społecznościowym córka Maradony, Gianinna, po ogłoszeniu daty nowego procesu.Wielbiony w całej ArgentynieDiego Armando Maradona urodził się 30 października 1960 roku w Lanus. Ze slumsów Buenos Aires szybko trafił do czołowych klubów argentyńskich, a w 1982 roku do Barcelony za rekordową wówczas kwotę 10 mln dolarów. Był mistrzem świata z 1986 roku i wicemistrzem z 1990. W reprezentacji Argentyny rozegrał 91 meczów w latach 1977-1994, grał w czterech mundialach. Był mistrzem Argentyny z Boca Juniors (1981), mistrzem Włoch z Napoli (1987 i 1990), z tym samym klubem zdobył Puchar Italii (1987) i Puchar UEFA (1989).Dla drużyny narodowej zdobył 34 bramki, ale prawdopodobnie najsłynniejsze z nich uzyskał w tym samym meczu – w ćwierćfinale mistrzostw świata w 1986 roku z Anglią (2:1). Trafił na 1:0 pokonując bramkarza Petera Shiltona... lewą ręką. Jak później komentowano, widział to cały świat, ale nie widzieli sędziowie. Sam Argentyńczyk, mówiąc o tym golu, wypowiedział słynną w świecie futbolu frazę o „ręce Boga”. Z kolei trafienie na 2:0 było kwintesencją talentu Maradony, który przedryblował kilku rywali, minął też bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.Jako trener Maradona nie odnosił już sukcesów. Prowadził m.in. drużynę narodową Argentyny (2008-2010), a także kluby w swojej ojczyźnie, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Meksyku. W latach 2019-2020 był szkoleniowcem Gimnasia La Plata.W 2000 roku wspólnie z Brazylijczykiem Pele został ogłoszony zwycięzcą plebiscytu FIFA na najlepszego piłkarza XX wieku, choć w sondzie internetowej otrzymał zdecydowanie najwięcej głosów -– 53 proc.Czytaj też: Polska jednak pojedzie na mundial? W barażach grałby raczej kto inny