Rada Nowych Mediów prezydenta. Przedstawiciele rządu zarzucają prorosyjskie poglądy jednemu z członków prezydenckiej Rady Nowych Mediów. „Bardziej wygląda na Radę ds. ruskiej narracji” – napisał w komentarzu rzecznik rządu Adam Szłapka. Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyło się uroczyste powołanie Rady Nowych Mediów, której zadaniem będzie – jak czytamy w komunikacie – wspieranie działań głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii. W skład rady wchodzi 27 osób. Zobacz także: „Piątka Putina to piątka Kaczyńskiego”. Premier ostro o „zdradzie”Rząd uderza w nową radęPrzedstawiciele rządu zarzucają jednemu z członków prezydenckiej rady „prorosyjskość”. Nie podają jednak nazwiska osoby, którą o to oskarżają.„Prezydent Nawrocki powołuje do Rady ds. Nowych Mediów człowieka, przed którym ostrzegały NASK i Sztab Generalny WP – za prorosyjskie i dezinformujące treści. Rada ds. Nowych Mediów? Bardziej wygląda na Radę ds. ruskiej narracji” – komentował Adam Szłapka. Podobny wpis zamieścił szef MSWiA Marcin Kierwiński.„Niedawno prezydent Nawrocki mocno wsparł, znanego z prorosyjskich sympatii, Orbana. Dziś do Rady Nowych Mediów zaprosił autora, który znany jest z szerzenia prorosyjskiej dezinformacji. Napiszę delikatnie. To nie wygląda dobrze” – napisał polityk.Youtuber szerzył dezinformacjęOsobą, o której mówią politycy koalicji rządzącej, to Paweł Svinarski, prowadzący kanału „Dla Pieniędzy”. Youtuber był oskarżany o propagowanie rosyjskiej dezinformacji. Svinarski sugerował m.in., że istnieją dwie teorie na temat ataku dronów na Polskę z 11 września 2025 roku.– Albo to rosyjski, mniej lub bardziej celowy atak, albo to była ukraińska prowokacja, w której użyto rosyjskich dronów, aby wciągnąć nas do wojny. Przedstawię argumenty, a wy sam ocenicie, która wersja jest bardziej prawdopodobne – mówił Svinarski, w materiale „Drony nad Polską – Białoruś mówiła prawdę...”.Tym samym powielił rosyjską dezinformację, sugerując, że jest w ogóle możliwość ataku Ukrainy na Polskę, co jest stałą narracją Kremla. W sprawie youtubera interweniował NASK.Zobacz też: Magyar chce wolnych mediów. Czas na „zatrzymanie propagandy”