Trwają poszukiwania sprawców. Do napadu napadu na konwój doszło we Wrocławiu w rejonie skrzyżowania ulic Pereca i Lwowskiej. Samochód przewożący pieniądze z kantoru do banku został nagle zatrzymany po tym, jak inny pojazd celowo doprowadził do zderzenia. W kolizji uczestniczyli dwaj pracownicy kantoru oraz co najmniej dwóch sprawców, którzy celowo spowodowali zderzenie.Według wstępnych ustaleń, sprawcy wykorzystali moment przymusowego postoju auta, aby przejąć przewożoną gotówkę. Po akcji natychmiast uciekli z miejsca zdarzenia.Świadek: wszystko wyglądało na zaplanowaną akcjęAtak był przeprowadzony bardzo sprawnie i wyglądał na starannie przygotowany – twierdzi świadek zdarzenia, cytowany przez „Gazetę Wrocławską”.– Po zderzeniu czołowym samochód kantoru natychmiast został zastawiony kolejnym pojazdem, w którym znajdował się co najmniej jeden napastnik. Auto poszkodowanych znalazło się pośrodku, co umożliwiło napastnikom z rozbitego już pojazdu dokonanie rabunku – opisuje.Czytaj także: Brak drzwi i kamery w szkolnej toalecie. „Syn załatwia się w domu”Wybita szyba i błyskawiczna ucieczkaNapastnicy mieli rozbić tylną szybę pojazdu pałką teleskopową, a następnie dostać się do środka i zabrać pieniądze. Chwilę później przesiedli się do auta blokującego konwój od tyłu – relacjonuje „Gazeta Wrocławska”.Samochód, poruszając się na wstecznym biegu ulicą Lwowską, wycofał się z miejsca zdarzenia, stwarzając zagrożenie dla pieszych w pobliżu przejścia.– Czarny pojazd wraz z napastnikami, pomimo usilnych prób zatrzymania przez pracowników kantoru, uciekł w kierunku Gajowic – relacjonuje świadek.Policja szuka sprawcówNa razie nie podano, jaka suma pieniędzy padła łupem napastników. Wiadomo jednak, że nikt nie został ranny.Policja prowadzi intensywne działania zmierzające do ustalenia tożsamości sprawców oraz odzyskania skradzionej gotówki.Czytaj także: Ogromny karambol na autostradzie. 75 aut uszkodzonych