Efekt wojny na Bliskim Wschodzie. Kryzys paliwowy wynikający z wojny USA i Izraela z Iranem najsilniej odczuwa branża lotnictwa cywilnego. Z powodu ograniczeń w dostawach paliwa lotniczego spadają zyski, a nawet jest realne widmo strat. Australijskie linie Qantas ogłosiły, że nie wypłacą dywidendy akcjonariuszom, a niemiecka Lufthansa nie wyklucza, że będzie musiała „uziemić samoloty”. Wcześniej Qantas podniósł ceny biletów, a także zmienił siatkę połączeń tak, by było w niej więcej bardziej dochodowych tras, jak loty do miast europejskich. W drugim kwartale br. zmniejsza natomiast o 5 proc. liczbę połączeń krajowych.W Azji dostępność paliwa lotniczego jest „krytyczna”Dyrektor generalny niemieckiej Lufthansy, Carsten Spohr powiedział dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), że z powodu ograniczenia dostaw paliwa lotniczego konieczne będzie „uziemienie samolotów lub podniesienie kosztów”.Spohr przypomniał, że Lufthansa nie wprowadziła jeszcze ograniczeń w siatce połączeń, ale nie wykluczył takiego rozwiązania. Wyjaśnił, że niemiecka firma ma przygotowane plany awaryjne, które zakładają m.in. zmniejszenie zdolności przewozowych o 2,5 do 5 proc. oraz uziemienie 20 do 40 starszych, mniej paliwooszczędnych samolotów. Zobacz także: Senat przyjął nowe regulacje. Dotyczą paliw lotniczychPodkreślił też, że na niektórych lotniskach, zwłaszcza w Azji, dostępność paliwa lotniczego jest – jak się wyraził – krytyczna. Reuters przywołał w tym kontekście decyzję budżetowego przewoźnika z Korei Płd., linii T'way Air, które w maju i czerwcu zamierzają wysłać część personelu pokładowego na bezpłatny urlop.Droższe bilety przez wojnę w Zatoce PerskiejAmerykańskie linie Delta Air Lines ogłosiły w zeszłym tygodniu, że jej wydatki na paliwo lotnicze w bieżącym kwartale będą o około 2 mld dol. wyższe niż w zeszłym roku.Reuters przypomniał, że od 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, przewoźnicy lotniczy podnieśli ceny biletów, wprowadzili dopłaty paliwowe i ograniczyli liczbę połączeń. Agencja podkreśliła, że działania te są konsekwencją prowadzonej przez Iran blokady cieśniny Ormuz.Zobacz także: Puste dystrybutory i protesty. Nerwowo na stacjach benzynowychW ubiegły piątek (10 kwietnia) dziennik „Financial Times” poinformował, że organizacja reprezentująca europejskie lotniska ACI Europe ostrzegła komisarza UE ds. transportu Apostolosa Dzidzikostasa przed „systemowymi brakami paliwa lotniczego, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana w ciągu trzech tygodni”.