Są uwagi i poprawki. Projekt wprowadzenia ogólnopolskiego rejestru psów i kotów oraz obowiązkowego czipowania zwierząt ponownie trafi do komisji sejmowej. Choć większość klubów popiera jego główne założenia, zgłoszone poprawki pokazują, że ostateczny kształt przepisów wciąż budzi sporo dyskusji. W Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). Projektowane regulacje zakładają utworzenie krajowej bazy zaczipowanych psów i kotów. Założenia ustawy: obowiązkowe czipowanieProjekt zakłada stworzenie ogólnopolskiej bazy danych zaczipowanych psów i kotów. Regulacje przewidują obowiązek oznakowania wszystkich psów oraz kotów posiadających właścicieli.Dobrowolne ma pozostać czipowanie kotów wolno żyjących przez gminy. Obowiązek obejmie natomiast wszystkie zwierzęta przebywające w schroniskach oraz domach tymczasowych prowadzonych przez organizacje prozwierzęce. Czytaj także: Kobieta uratowała porzuconego szczeniaka. Zwierzę wydostało się z workaPoprawki PiS: dostęp do danych i finansowaniePoseł Krzysztof Ciecióra (PiS) zaznaczył, że projekt dotyczy ważnej i potrzebnej kwestii, ale wymaga dopracowania. W imieniu klubu zgłosił pakiet poprawek.Zakładają one m.in. ograniczenie dostępu części podmiotów do bazy danych, wprowadzenie trzyletniego okresu przejściowego z możliwością bezpłatnej rejestracji nie tylko psów, ale również kotów, a także darmowe wpisanie do rejestru już oznakowanych zwierząt. PiS proponuje też przeniesienie finansowania systemu z budżetu resortu rolnictwa do budżetu ministra finansów.Ciecióra podkreślił, że stosunek klubu do projektu będzie zależał od uwzględnienia zgłoszonych poprawek.KO: wsparcie projektu i propozycje zmianPosłanka Małgorzata Tracz (KO) zadeklarowała poparcie dla projektu, wskazując, że obowiązkowe znakowanie i rejestracja zwierząt to element walki z ich bezdomnością oraz standard europejski.Złożyła również dziesięć poprawek, obejmujących m.in. możliwość aktualizacji danych właściciela w rejestrze, samodzielne pobieranie potwierdzenia rejestracji oraz wyłączenie kar dla osób adoptujących nieoznakowane zwierzęta. Klub proponuje także wprowadzenie maksymalnego terminu odbioru zwierzęcia ze schroniska lub domu tymczasowego, po którym policja będzie informowana o jego porzuceniu.Czytaj także: To nie był tylko pies. Jak przeżywamy śmierć naszego czworonoga?Poparcie PSL i LewicyPoseł Jarosław Rzepa (PSL) zapowiedział pozytywną opinię dla projektu, podkreślając, że rejestr będzie rządowy, a dane odpowiednio zabezpieczone. Klub zgłosił dziewięć poprawek o charakterze redakcyjnym i doprecyzowującym.Z kolei poseł Łukasz Litewka (Lewica) zaznaczył, że jego ugrupowanie poprze projekt. Wskazał, że jednolity i szczelny rejestr zwierząt domowych jest potrzebny i od lat pojawiał się w debacie publicznej. Lewica zgłosiła „jedną drobną szczegółową poprawkę”.Krytyka KonfederacjiPoseł Witold Tumanowicz (Konfederacja) ocenił, że projekt nie rozwiązuje kluczowych problemów, takich jak przepełnione schroniska.– Za to mamy państwowy interwencjonizm, kolejne biurokratyczne obowiązki i co najważniejsze możliwość ściągania podatków od obywateli za posiadanie zwierząt – podkreślił.Dodał, że projekt ma zbyt wiele wad, by jego klub mógł go poprzeć.Czytaj także: Niezwykły powrót Filou. Kot wrócił do domu po wędrówce przez KatalonięGłosy pozostałych klubówPosłanka Ewa Szymanowska (Centrum) zwróciła uwagę, że centralny rejestr może pomóc w odnajdowaniu zwierząt, ograniczeniu ich porzucania oraz zwiększeniu odpowiedzialności właścicieli.– Popierając ten projekt podkreślamy jednocześnie, że jego efektywność będzie wymagała odpowiedzialnego wdrożenia oraz dalszej współpracy z organizacjami społecznymi i samorządowymi – zaznaczyła.Poparcie wyraziła również posłanka Bożenna Hołownia (Polska 2050), wskazując, że projekt to pierwszy krok w walce z bezdomnością zwierząt.Koszty i finansowanie systemuWiceminister rolnictwa Jacek Czerniak poinformował, że stworzenie rejestru będzie kosztować około 30 mln zł, a wraz z utrzymaniem przez 10 lat – około 130 mln zł.Zaznaczył, że to niewielka część budżetu resortu, dodając jednocześnie, że minister Stefan Krajewski prowadzi rozmowy z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, aby „w dalszych częściach, kiedy sytuacja budżetowa, deficyt, procedura nadmiernego zadłużenia się poprawi, żeby te pieniądze w pewnym sensie wróciły do resortu”.Czytaj także: Fajerwerki pod kontrolą. Nowe przepisy mają chronić zwierzętaOpłaty i obowiązki właścicieliKoszt oznakowania zwierzęcia mikroczipem oraz jego rejestracji ma wynieść do 50 zł za każdą usługę. Opłaty będą pobierane przez lekarzy weterynarii.Brak wykonania obowiązku czipowania i rejestracji będzie skutkował karą grzywny w wysokości od 20 zł do 5 tys. zł.Dostęp do danych i funkcjonowanie rejestruNieodpłatny dostęp do danych uzyskają m.in. gminy, policja, straż miejska, Inspekcja Weterynaryjna, prokuratura i sądy – w związku z prowadzonymi sprawami lub koniecznością kontaktu z właścicielem zwierzęcia.Dostęp będą mieli także lekarze weterynarii oraz osoby związane ze schroniskami i domami tymczasowymi, choć w ograniczonym zakresie.Właściciele uzyskają możliwość samodzielnego zarządzania swoimi danymi w rejestrze, w tym aktualizacji adresu, numeru telefonu, danych zwierzęcia czy informacji o jego śmierci.Harmonogram wdrożenia i skala problemuRejestr ma zostać utworzony w ciągu dwóch lat, a kolejne trzy lata przewidziano na identyfikację i rejestrację zwierząt objętych ustawą.Dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi pokazują, że koszty realizacji gminnych programów opieki nad bezdomnymi zwierzętami wzrosły niemal trzykrotnie – z 125,8 mln zł w 2012 roku do 347,3 mln zł w 2023 roku.Czytaj także: „Biedne psy łańcuchowe będą musiały poczekać”. Piekarska o wecie Nawrockiego