Jest oficjalny komentarz. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zagroził Izraelowi... zbrojną interwencją. – Zrobimy im to i nic nas nie powstrzyma – miał powiedzieć w Ankarze. Szybko jego słowom zaprzeczyła rządowa agencja, twierdząc że to manipulacja. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan się wypowiedzieć w tak zdecydowany sposób przeciwko Izraelowi podczas konferencji w Ankarze, deklarując, że nie wyklucza zbrojnej interwencji. Erdogan o Izraelu: Możemy ich zaatakować– Musimy być silni, aby powstrzymać Izrael, żeby nie powtórzyło się to, co oni zrobili z Palestyną i Strefą Gazy – mówił podczas spotkania. – Weszliśmy do Karabachu, weszliśmy do Libii, Izraelowi możemy zrobić to samo – grzmiał i przypomniał, że agresja przeciwko Libanowi doprowadziła do ucieczki ponad miliona osób, które musiały porzucić swoje domy.„The Telegraph” publikuje, kasuje artykuł i przepraszaSłowa prezydenta Turcji błyskawicznie obiegły internet. Głównie za sprawą artykułu opublikowanego m.in. w brytyjskim dzienniku „The Daily Telegraph”. Jednak kiedy okazało się, że jest to wyrwana z kontekstu wypowiedź... sprzed dwóch lat, publikację usunięto, a szef działu zagranicznego w gazecie Paul Nuki przeprosił za tę pomyłkę. Stanowisko zajęła także turecka rządowa agencja zajmująca się dezinformacją.„Takie twierdzenia są niezgodne z rzeczywistością i mają na celu szkodzenie regionalnej stabilności. (…) Nasz kraj zawsze stawia na pierwszym miejscu prawo międzynarodowe i kanały dyplomatyczne, obniżając ewentualne napięcia, a nie je podsycając”. Zobacz także: Rakieta z Iranu nad Turcją. Natychmiastowa reakcja NATO