„Trochę chore społeczeństwo”. – Mówiłem o jego wyczynach w życiu prywatnym, po prostu niebywałych, takie które każdego człowieka, który uczestniczy w życiu publicznym, powinny eliminować, a jeżeli nie eliminują, to oznacza to, że społeczeństwo jest jednak trochę chore – mówił Kaczyński. Proszony o doprecyzowanie swojej wypowiedzi, prezes PiS odparł, że chodzi mu o to, „co opisuje jego (Maygara - przyp.red.) żona, że upiekł szczenię”. Zgromadzeni wokół Kaczyńskiego dziennikarze natychmiast próbowali poinformować go, że powiela dezinformację. – Pan twierdzi, że nieprawda, a ja biorę pod uwagę różne zweryfikowane jego wyczyny, dochodzenie pod stołem, co jest zweryfikowane i uważam, że to jest możliwe, ale także bicie żony – stwierdził Kaczyński, dodając do pierwszego fake newsa kolejny. – To jest człowiek, któremu nie będę składał gratulacji – powiedział prezes PiS, dodając, że „takich ludzi w życiu publicznym Polski i świata być nie powinno”. Dezinformacja o Peterze Magyarze W trakcie kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński otwarcie wspierał premiera Viktora Orbana. W rozmowie z węgierskimi mediami wyrażał zrozumienie wobec prorosyjskiej polityki węgierskiego przywódcy. W niedzielę 12 kwietnia na Węgrzech odbywały się wybory parlamentarne, w których obywatele tego kraju przy rekordowej frekwencji, odsunęli od władzy rząd Viktora Orbana i dali większość konstytucyjną partii TISZA kierowanej przez Petera Magyara. Kampania wyborcza na Węgrzech była prowadzona w sposób wyjątkowo brutalny. Viktor Orban i związane z nim środowisko przeprowadzali bezpardonowe ataki na lidera opozycji, próbując ujawniać rzekomo kompromitujące fakty z jego życia. W trakcie kampanii pojawiły się również fałszywe informacje o opublikowanych przez byłą żonę Magyara – Judit Vargę (byłą minister sprawiedliwości) – pamiętnikach, w których kobieta miała opisywać, że Magyar ugotował szczenię w mikrofalówce, bił ją, czy źle traktował dzieci. Taka książka nigdy się nie ukazała, co więcej sama Judit Varga zaprzeczyła w rozmowie z AFP, że napisała autobiografię, czy pamiętniki. Była żona Magyara zaprzecza„Mogę potwierdzić, że nie napisałam żadnej autobiografii; każdy, kto twierdzi inaczej, nadużywa mojego nazwiska” – napisała w mailu z odpowiedzią na pytania agencji. Fałszywe informacje jednak rozeszły się bardzo szybko i osiągnęły ogromne zasięgi, czego przykładem jest to, że dotarły również nad Wisłę. Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego wpisuje się w niezwykle agresywną kampanię skierowaną w przyszłego premiera Węgier. Europoseł Krzysztof Brejza zapowiedział, że skieruje do Sejmowej Komisji Etyki wniosek o ukaranie Kaczyńskiego za „powielanie absurdalnych kłamstw nt. P.Magyara”.