Zamieszanie wokół występu Iranu na MŚ. Amerykański „The Athletic” przekazał, że FIFA rozważa organizację dodatkowych baraży o awans na mistrzostwa świata w przypadku rezygnacji Iranu. Problem w tym, że nawet gdyby faktycznie zorganizowano repasaże, to Polska raczej by w nich nie wystąpiła. Jest tylko jedno w miarę sensowne rozwiązanie korzystne dla Biało-Czerwonych. Zaznaczmy już na wstępie: Iran nie zrezygnował oficjalnie z występu na MŚ 2026. FIFA wciąż zapewnia, że reprezentacja tego kraju zagra na mundialu. Co prawda wiadomo już, że warunek postawiony przez Irańczyków – przeniesienie ich meczów z USA do Meksyku – nie zostanie spełniony, ale negocjacje trwają. Gdyby jednak Iran faktycznie zrezygnował z udziału w mistrzostwach, w grę wchodziłoby kilka scenariuszy. W zmniejszenie liczby uczestników z 48 do 47 drużyn trudno uwierzyć. FIFA straciłaby na tym finansowo i wizerunkowo, a trzyzespołowa grupa dodatkowo komplikowałaby system turnieju. Czytaj także: Rewanż ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ten mecz obejrzysz na żywo w TVPKto zastąpiłby Iran na mundialu?Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się zastąpienie Iranu najlepszą drużyną eliminacji w strefie azjatyckiej wśród tych, które nie awansowały na MŚ. Są to Zjednoczone Emiraty Arabskie. Reprezentacja tego kraju w barażu o prawo gry w międzykontynentalnych play-offach uległa Irakowi (który ostatecznie awansował na mundial). Media spekulują jednak, że FIFA może chcieć „podarować” wolne miejsce na mistrzostwach drużynie, której obecność tam byłaby po prostu bardziej opłacalna. Z ZEA sprawa jest niejednoznaczna. Z jednej strony świat futbolu zabiega o względy – i pieniądze – bliskowschodnich szejków. Z drugiej – mecze Emiratczyków nie cieszyłyby się raczej zbyt wielkim zainteresowaniem kibiców. Trybuny mogłyby świecić pustkami, zwłaszcza przy bardzo wysokich cenach biletów. Włochy albo Dania na MŚ 2026?O frekwencję FIFA nie musiałaby się martwić, gdyby miejsce Iranu zajęła najwyżej notowana w rankingu kadra spośród tych, które przegrały walkę o mundial w barażach. Takie rozwiązanie też pojawia się w medialnych spekulacjach. Taką reprezentacją są nieobecne na mundialu od 2014 roku Włochy (12. pozycja w rankingu FIFA). Piłkarze z Italii przyciągnęliby na trybuny wiele tysięcy członków licznej włoskiej mniejszości w USA. Podobny atut miałaby po swojej stronie reprezentacja... Polski. Amerykańska Polonia z pewnością tłumnie ruszyłaby na stadiony, by zobaczyć Roberta Lewandowskiego w biało-czerwonej koszulce po swojej stronie oceanu. Problem w tym, że nawet gdyby sprawdziły się najnowsze sensacyjne wieści, Polsce nic by to nie dało. Amerykański „The Athletic” poinformował, że FIFA, w przypadku wycofania się Iranu z mundialu, ma rozważać rozegranie dodatkowego turnieju barażowego. W tych repasażach miałyby wziąć udział po dwie drużyny z Azji oraz Europy. Zobacz też: Wzruszający gest syna Jacka Magiery. „Tatusiu, zawsze będziesz w moim sercu”„The Athletic” o dodatkowych barażachEuropejskich uczestników takiego turnieju trzeba by wybrać spośród przegranych finałów marcowych baraży. W grę wchodziłyby dwa kryteria: albo ranking FIFA, albo liczba punktów zdobytych w grupie. W sumie nie ma znaczenie, co światowa federacja wzięłaby pod uwagę. W obu przypadkach czołową dwójką są Włochy oraz Dania. To rozwiązanie dla Polski nieco krzywdzące. No bo dlaczego dodatkową szansę na awans miałaby dostać druga obok ZEA ekipa z Azji? Przecież mowa o reprezentacji, która nie zakwalifikowała się nawet do kontynentalnych baraży. Ktoś powie: skoro wypada drużyna z Azji, niech zagra inna drużyna z Azji. Ale po co w takim razie organizować jakieś repasaże, zamiast zastąpić po prostu Irańczyków Emiratczykami? Dlaczego z Azją rywalizować miałaby właśnie Europa? Pokrzywdzeni mogliby czuć się przegrani finałów baraży międzykontynentalnych – Boliwia oraz Jamajka. Czy Polska może zagrać na mundialu?Szlakiem tych pretensji przechodzimy do jeszcze jednego względnie sprawiedliwego rozwiązania. O zwolnione miejsce na mundialu mogłyby zagrać drużyny, które były najbliżej awansu, a więc przegrani finaliści marcowych play-offów. Takich drużyn jest sześć: Włochy, Dania, Polska, Kosowo, Boliwia i Jamajka. Trudno porównywać eliminacje w różnych strefach, więc liczenie punktów z fazy zasadniczej nie miałoby sensu. Jedynym wyjściem byłoby opieranie się na rankingu FIFA. Cztery najwyżej sklasyfikowane w nim ekipy z tego grona to kolejno Włochy, Dania, Polska oraz Jamajka. W takim scenariuszu w półfinale zespół najwyżej klasyfikowany mógłby zmierzyć się z tym klasyfikowanym najniżej, a dwie „środkowe” kadry zmierzyłyby się ze sobą. Oznaczałoby to półfinały Włochy – Jamajka oraz Dania – Polska. Podkreślamy jednak raz jeszcze, że to luźne rozważania. Takie rozwiązanie nie przewijało się do tej pory nawet w plotkach. Organizacja repasaży jest bardzo mało prawdopodobna – również ze względów logistycznych. A nawet jeśli do jakichś baraży dojdzie, raczej nie wystąpi w nich reprezentacja Polski. Iran na mundialu ma rywalizować w grupie z Belgią, Egiptem i Nową Zelandią. Zobacz też: Czterokrotni mistrzowie świata poza mundialem. Szef związku zrezygnował