Ostrzeżenie z Berlina. Przykład Polski pokazuje, że powrót do demokracji na Węgrzech nie będzie łatwy – ocenia „Der Tagesspiegel”. „Węgry mogą odetchnąć z ulgą. Europa może odetchnąć z ulgą. Lider opozycji Peter Magyar zdecydowanie pokonał sprawującego władzę od dawna autorytarnego premiera Viktora Orbana” – czytamy w komentarzu we wtorkowym wydaniu berlińskiego dziennika „Der Tagesspiegel”.Jego autor, Christoph von Marschall, pisze, że pod rządami Magyara Węgry przestaną być krajem, który, forsując swoje własne interesy, w większym stopniu ogląda się na Rosję i Chiny niż na europejską solidarność. Jak czytamy, nowy premier będzie się starał przywrócić zasady liberalnej demokracji, państwa prawa i gospodarki wolnorynkowej po długim okresie rządów Viktora Orbana, propagującego „demokrację nieliberalną” i budującego sieć powiązań i korupcji o wręcz mafijnym charakterze.Zdaniem von Marschalla przykład Polski pokazuje, jak trudna może być ta zmiana.To czeka także Magyara„Jesienią 2023 roku polskiej opozycji demokratycznej pod przewodnictwem Donalda Tuska udało się pokonać PiS. Wymagało to jednak niezwykle szerokiego sojuszu opozycyjnego, obejmującego zarówno lewicę, jak i zielonych oraz socjaldemokratów, a także obóz liberalny i konserwatywny. Wkrótce jednak ideologiczne tarcia zaczęły utrudniać tej koalicji sprawowanie rządów. Magyar, prędzej czy później, również musi liczyć się z podobnymi napięciami”.Jak czytamy, Magyarowi oszczędzony został jeden z kluczowych problemów, z jakim zmaga się rząd Tuska. Chodzi o prezydenta mającego prawo do wetowania ustaw czy blokowania niektórych nominacji. Na Węgrzech głowa państwa nie ma aż takich uprawnień.„Jednak jego (Magyara) zadanie nie staje się przez to łatwiejsze. Orban dołożył bowiem wszelkich starań, aby odejście od jego systemu i powrót do liberalnej demokracji były jak najtrudniejsze (…) Po 16 latach rządów Orbana media, sądy i przedsiębiorstwa państwowe są obsadzone jego zwolennikami”.Wsparcie, ale przemyślaneZdaniem komentatora gazety przyszły węgierski premier musi odpowiednio dozować zmiany. Jeśli bowiem nie uda mu się przekonać większości Węgrów, że powrót do demokracji, państwa prawa i gospodarki wolnorynkowej przyniesie im korzyści w codziennym życiu, Orban będzie gotowy do odzyskania władzy.„Orban dołoży wszelkich starań, by przekonać Węgrów, że Magyar jest pomyłką. Dlatego wszyscy w Europie, którzy teraz cieszą się wraz z Magyarem, powinni pamiętać: Magyar potrzebuje wszelkiego wsparcia, jakie tylko może uzyskać. Ale musi to być wsparcie strategicznie przemyślane” – czytamy w „Der Tagesspiegel”.Czytaj też: Ziobro zwrócił się do Magyara. „Jestem uczciwym człowiekiem”