Wątpliwa strona internetowa. Po wyborach parlamentarnych na Węgrzech internet został zalany nieprawdziwymi informacjami na temat Petera Magyara. Fałszywe doniesienia o okrucieństwie wobec zwierząt i rzekomej książki jego byłej żony zostały opublikowane przez wątpliwą stronę internetową. Media społecznościowe zostały zdominowane przez falę dezinformacji wymierzoną w lidera opozycji Petera Magyara. Na portalach oraz stronach podszywających się pod serwisy informacyjne zaczęły pojawiać się treści, które – mimo dużego zasięgu – nie miały żadnego potwierdzenia w wiarygodnych źródłach. CZYTAJ TAKŻE: Magyar zapowiada nowe otwarcie. Nowy premier stawia na Polskę i Brukselę„Ugotował psa w mikrofalówce” Jedną z najczęściej rozpowszechnianych historii, była ta, według której Magyar miał dopuścić się okrutnego czynu wobec zwierzęcia – rzekomo włożył psa do kuchenki mikrofalowej. Ta informacja szybko zyskała popularność, szczególnie w mediach społecznościowych.Wpis dotyczący „ugotowanego psa w mikrofalówce” został udostępniony m.in. przez posła na Sejm X kadencji i wiceprzewodniczącego klubu Konfederacja Witolda Tumanowicza. „To jest niesamowite, że na Węgrzech tak nienawidzą Orbana, że woleli zagłosować na gościa, co ugotował psa w mikrofalówce. Budapeszt świętował do rana”. – napisał na X. Z kolei dziennikarze TVP Info zwrócili się bezpośrednio do Tumanowicza z zapytaniem o to, dlaczego powiela nieprawdziwe informacje. Polityk Konfederacji stwierdził, że nikogo nie wymienił z nazwiska, po czym uciekł przed kamerami. Jednakże historia dotycząca okrucieństwa wobec zwierzęcia była całkowicie fałszywa. Źródłem doniesienia była nieznana wcześniej strona internetowa Magyar Hirek 24. Pamiętniki byłej żony nigdy nie zostały wydane W mediach zaczęła krążyć kolejna narracja, w której twierdzono, że była żona polityka Judit Varga, opublikowała pamiętniki zatytułowane „16 lat z potworem”, w których miała opisywać wieloletnie doświadczenia przemocy i agresji ze strony Magyara.Rzekoma książka była przedstawiana jako dowód zachowań lidera opozycji, a w internecie pojawiały się spreparowane grafiki, sugerujące jej sprzedaż w księgarniach internetowych. W rzeczywistości taka publikacja nigdy nie powstała. Nie ma jej w katalogu węgierskiej Państwowej Biblioteki Szechenyiego, nie figuruje w ofertach księgarń, ani w dorobku jakiegokolwiek wydawnictwa.Sama Judit Varga stanowczo zaprzeczyła, by była autorką jakiejkolwiek autobiografii czy wspomnień, podkreślając, że przypisywane jej słowa są nieprawdziwe. Dwie historie, jedno źródłoObie historie – zarówno ta dotycząca rzekomego znęcania się nad zwierzęciem, jak i ta o nieistniejących pamiętnikach – pochodzą z tego samego źródła.Była nim strona internetowa Magyar Hirek 24, która została utworzona zaledwie kilka dni przed wyborami. Od początku publikowała treści o wątpliwej wiarygodności. Ponadto nie zawierała informacji o właścicielach ani redakcji, a jej treści były generowane automatycznie. Artykuły miały niespójny język, błędy oraz brakowało odniesień do źródeł. Co więcej, część ilustracji wykorzystywanych w publikacjach była tworzona przez AI, co jeszcze bardziej podważało autentyczność przekazu. CZYTAJ TEŻ: Magyar chce wolnych mediów. Czas na „zatrzymanie propagandy”W wyborach parlamentarnych zwyciężyła partia TISZA kierowana przez Petera Magyara, zdobywając ponad dwie trzecie mandatów w parlamencie.