Jak kontrolować czynniki ryzyka? Zawał serca co do zasady nie jest chorobą ludzi młodych. Jednak w ciągu ostatniej dekady liczba osób, które przeszły zawał przed 40. rokiem życia, znacznie się zwiększyła. – Obecny tryb życia, nasilenie czynników ryzyka w młodym wieku, które są dużo wyższe niż kiedyś, powoduje, że miażdżyca rozwija się szybciej – mówi w rozmowie z portalem TVP Info kardiolog, prof. Marek Gierlotka. Marta Gostkiewicz, portal TVP.Info: Czy zawały serca są powszechne wśród osób poniżej 40. roku życia? Czy liczba pacjentów w tym wieku się zwiększa?Prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownik uniwersyteckiej Kliniki i Oddziału Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu: Liczba zawałów u osób w młodym wieku rzeczywiście trochę się zwiększa. Generalnie rzecz ujmując, zawał serca nie jest chorobą młodego wieku. W dalszym ciągu zawał przed 40. rokiem życia to raczej rzadkość.Natomiast oprócz wrażenia klinicznego, możemy dokładniej spojrzeć na dane, biorąc pod uwagę np. ostatnie 10 lat. Jeśli weźmiemy pod uwagę całkiem młodych pacjentów, np. do 30 roku życia, zawałów jest bardzo mało – mniej więcej 1 do 2 zawałów na 100 tys. mieszkańców.Natomiast w grupie 30-39 lat, czyli bardziej dorosłej, przed 40. rokiem życia, jest to około 12 do 15 zawałów na 100 tys. mieszkańców. Porównując, w typowym wieku dla zawału, czyli pomiędzy 60. a 70. rokiem życia, to jest ponad 1 tys. przypadków na 100 tys. mieszkańców. Można więc powiedzieć, że jest mniej więcej 100 razy mniej zawałów w wieku poniżej 40. roku życia niż w typowym wieku dla zawału.Alarmujące statystykiTych przypadków nie jest dużo, natomiast powstaje pytanie, czy ta liczba rośnie. Rzeczywiście trochę rośnie. Ten sam współczynnik na przestrzeni 10 lat wzrósł od 1 do 2 osób. Właśnie wśród osób młodych wzrósł on od około 10-11 osób na 100 tys. do 12 czy nawet 13-15 osób na 100 tys. mieszkańców. Wzrost ten jest niby nieduży, bo o kilka osób. Natomiast jest to już o 20-30 proc. więcej wśród tych, którzy mają zawał serca w młodym wieku. Jakie są przyczyny zawałów serca w tej grupie wiekowej? Czy one się różnią od przyczyn zawałów u osób starszych? Przyczyny trochę się różnią. Można powiedzieć, że młode osoby muszą w specjalny sposób – trochę bardziej niż osoby starsze – zapracować sobie na zawał w młodym wieku. Miażdżyca jest chorobą wieloletnią. Jeżeli ktoś ma predyspozycje genetyczne, rozwija się szybciej głównie ze względu na obecność czynników ryzyka.Ponieważ miażdżyca rozwija się przez lata, zawał serca, który polega na tym, że dochodzi do zamknięcia tętnicy w sercu, najczęściej na tle miażdżycy, wymaga czasu. Natomiast problemem jest to, że obecnie u młodych osób pojawia się bardzo dużo bardzo silnych czynników ryzyka przyspieszonej miażdżycy. Czytaj także: Lekarze biją na alarm. Co drugi dorosły Polak cierpi na tę przypadłośćZawsze było to palenie papierosów. W dzisiejszych czasach wcale nie jest z tym lepiej. Dochodzą nowe, elektroniczne papierosy, które również są szkodliwe. Palenie tytoniu jest jedną z przyczyn zawałów serca. Drugi powód to nadwaga i choroba otyłościowa. Coraz więcej młodych osób ma z tym problemy. Otyłość jest też przyczyną miażdżycy poprzez różne mechanizmy, w tym poprzez powodowanie przewlekłego stanu zapalnego w organizmie. Sama otyłość stymuluje również występowanie innych czynników ryzyka – za wysokiego poziomu cholesterolu, nadciśnienia tętniczego i cukrzycy. To wszystko może powodować, że miażdżyca rozwija się szybciej, bardziej agresywnie i dochodzi do zawału właśnie w młodym wieku. Oprócz tego wśród przyczyn jest też stresujący tryb życia i różne inne czynniki środowiskowe.Reasumując – obecny tryb życia, obecne nasilenie czynników ryzyka w młodym wieku, które jest dużo wyższe niż kiedyś, powoduje, że miażdżyca rozwija się szybciej. Do zawałów dochodzi zamiast, jak klasycznie obserwujemy gdzieś po sześćdziesiątce, też już u osób młodszych, w wieku do 40. roku życia.Czasem też przyczyny zawału serca są inne u osób młodszych – używki, niedozwolone substancje i narkotyki. To może powodować zawał serca nawet bez rozwiniętej miażdżycy. Jakie są pierwsze objawy? Na co warto zwrócić uwagę? Objawy zawału generalnie są bardzo podobne, czyli prawie takie same u osób młodszych i starszych. W młodym wieku są one nawet bardziej wyrażone, bardziej niepokojące. Generalnie młoda osoba raczej nie przewiduje, że coś ją może boleć, że może się źle czuć. Nagle dochodzi do silnego bólu w klatce piersiowej, który nie chce przejść. Ból pojawia się w spoczynku, trwa w spoczynku, może się też pojawić w trakcie wysiłku czy w sytuacjach stresowych. Jest to bardzo mocny, silny ból w klatce piersiowej, ucisk w klatce, który może promieniować do żuchwy, do ręki, w dół do brzucha. To jest klasyczny objaw zawału i to się nie zmienia.Czytaj także: Dezinformacja kontra medycyna. „Może doprowadzić do zaprzestania leczenia”Proste badania mogą być cenną wskazówkąCzy będąc w grupie ryzyka należy przedsięwziąć pewne określone środki, żeby uniknąć problemu? Generalnie ważne jest i o tym bardzo dużo mówimy jako lekarze, żeby już od najmłodszych lat prowadzić zdrowy tryb życia i kontrolować czynniki ryzyka. Należy sprawdzać – nawet poniżej 40. roku życia – poziom cholesterolu LDL, mierzyć ciśnienie, zadbać o masę ciała, nie palić. Jeżeli już jednak wystąpią te czynniki ryzyka, o których mówiliśmy, trzeba po prostu sobie z nimi w różny sposób poradzić – często ze wsparciem lekarza, dietetyka, psychologa.Owszem, można wykonywać bardziej zaawansowane badania przesiewowe w kierunku rozwoju miażdżycy. Można robić USG tętnic szyjnych, USG serca, badania tomograficzne. Natomiast w pierwszej kolejności trzeba zająć się czynnikami ryzyka. To są proste badania krwi, ciśnienia tętniczego, które mogą pokazać, czy mamy problem z cukrzycą, nadciśnieniem czy cholesterolem. Jak reagować w przypadku podejrzenia zawału? Jakie powinny być pierwsze kroki? Jeżeli podejrzewamy zawał, czyli mamy objawy, o których mówiliśmy, nie należy zwlekać. Trzeba po prostu jak najszybciej zadzwonić po pogotowie. To jest pierwsze najbardziej rozsądne działanie, które możemy podjąć. Nie należy zastanawiać się nad tym, czy należy wzywać pogotowie, czy nie. Jeżeli mamy silny ból w klatce piersiowej, który nas przeraża, który jest mocny i nie chce sam przejść w ciągu paru minut, trzeba wezwać pogotowie.Ratownicy medyczni wykonają wówczas badanie EKG. Jeżeli EKG będzie niepokojące – ale też nawet jeżeli nie będzie niepokojące – pogotowie powinno zabrać nas do szpitala. Tam oznaczymy wskaźniki we krwi, zrobimy badania i zobaczymy, czy to rzeczywiście jest zawał, czy nie. Jeżeli potwierdzi się zawał, pacjent zostanie jak najszybciej przewieziony do pracowni kardiologii inwazyjnej, gdzie zobaczymy, jak wyglądają tętnice wieńcowe, które zaopatrują serce w krew. Jeżeli będą zamknięte czy pozwężane, będziemy interweniować i starać się przerwać zawał jak najszybciej.Czytaj także: Resuscytacja w rytmie rocka. Kardiolodzy wskazali utwór „ratujący życie”Bardzo wysokie ryzyko kolejnego zawału Jak powinna przebiegać rekonwalescencja? Jakie są zalecenia już po zawale? Trzeba mieć świadomość, że lecząc zawał serca, leczymy skutki choroby, czyli najczęściej skutki miażdżycy. Leczymy skutki tego, że coś spowodowało, że tętnica w sercu się zamknęła. My ją otwieramy i przerywamy zawał. Natomiast ktoś, kto przeżył zawał jest już pacjentem bardzo wysokiego ryzyka kolejnego zawału. Wtedy tym bardziej należy zapanować nad wszystkimi czynnikami ryzyka, które mogą spowodować dalszą progresję miażdżycy i wystąpienie kolejnego zawału.Mogę powtórzyć to samo. Trzeba odpowiednio kontrolować ciśnienie, obniżyć poziom cholesterolu, który najczęściej jest za wysoki, jeśli już ktoś dostaje zawału. Należy poradzić sobie z nadwagą czy otyłością, nie palić papierosów itd. Oprócz tego należy stosować odpowiednie leczenie, rehabilitację, którą prowadzimy w programie KOS-Zawał, czyli kompleksowej, skoordynowanej opieki nad pacjentami po zawale serca. Udział w KOS-Zawał pozwala na odpowiednią edukację chorego na temat zdrowego trybu życia i tego, co należy zmienić w swoim życiu, aby nie dostać kolejnego zawału serca. Czytaj także: 40 lat od pierwszego przeszczepu serca. Grzegorz Religa wspomina ojcaMarta Gostkiewicz dziennikarka od wielu lat, ze szczególnym zamiłowaniem do spraw społecznych i lokalnych. Traktuje media jako narzędzie budowania społeczeństwa obywatelskiego. Pasjonatka podróży i nauki języków obcych.