Tłumy ciągnęły nawet na koniach. W Haiti zatrzymano siedem osób, w tym pięciu policjantów, w związku z tragedią w Cytadeli Laferriere – ogłosiła miejscowa policja. W sobotę w wyniku wybuchu paniki w tej popularnej wśród turystów historycznej twierdzy zginęło co najmniej 25 osób. Na Haiti ogłoszono w niedzielę trzydniową żałobę. Początkowo informowano o 30 ofiarach śmiertelnych, ale władze skorygowały bilans, ogłaszając, że zginęło 25 osób.Oprócz pięciu policjantów w związku z tragedią zatrzymano dwóch pracowników haitańskiego Instytutu Ochrony Dziedzictwa Narodowego, który zarządza Cytadelą – przekazała agencja AP.Twierdza, zbudowana na początku XIX wieku na szczycie wzgórza niedaleko miasta Milot na północy Haiti, od 1982 roku znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych kraju.Tłumy w deszczu. Wjeżdżali nawet na koniachPanika wybuchła w sobotę przy wejściu na teren obiektu, ale nie jest jasne, co do niej doprowadziło. Sytuację dodatkowo pogorszył ulewny deszcz. Według danych przytaczanych przez AP rannych zostały dziesiątki osób, a 30 w niedzielę wciąż przebywało w szpitalu.Mer miasta Milot Wesner Joseph powiedział lokalnej rozgłośni radiowej, że władze dopiero po tragedii ustaliły, iż miejscowy DJ zorganizował tam w sobotę wydarzenie, na które zapraszał ludzi za pośrednictwem platformy TikTok.Na nagraniach zamieszczonych w mediach społecznościowych widać, jak przed wydarzeniem setki młodych osób wspinają na wzgórze. Niektórzy wjeżdżali konno – podała AP.Haiti, zmagające się z powszechną przemocą gangów, było miejscem wielu katastrof w ostatnich latach, m.in. eksplozji zbiornika paliwa w 2024 roku, w której zginęły 24 osoby, podobnego wypadku w 2021 roku, gdy zginęło 90 osób oraz w tym samym roku trzęsienia ziemi, w którym życie straciło ok. 2 tys. osób.Zobacz także: Były senator Putina skazany za zabójstwo na zlecenie