Adam Bodnar w „Pytaniu dnia”. Po porażce partii Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, dni pobytu ściganego przez polski wymiar sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry są tam raczej policzone. – Wcześniej czy później procedura zostanie dopełniona i Zbigniew Ziobro zamelduje się na polskiej ziemi – powiedział były minister sprawiedliwości Adam Bodnar w „Pytaniu dnia” w TVP Info. Zbigniew Ziobro wyjechał do Budapesztu w listopadzie ubiegłego roku. Na Węgrzech dostał od premiera Viktora Orbana azyl polityczny, ale jego pobyt tam raczej dobiega końca. Po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych opozycyjnej partii TISZA, nie będzie mógł liczyć na przychylność nowych władz. Zapowiedział to już lider tego ugrupowania Peter Magyar.Adam Bodnar: nie wiem dlaczego sąd zwleka z ENA dla ZiobryProwadząca program Justyna Dobrosz-Oracz przypomniała, że Magyar powiedział, iż Węgry „nie będą azylem dla przestępców”. Kiedy więc będzie można się spodziewać powrotu Zbigniewa Ziobry oraz jego współpracownika, wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego?– Oni dostali azyl polityczny od Viktora Orbana. Teraz należałoby ten azyl uchylić. Jeżeli ten azyl zostanie uchylony, to wtedy będzie można te osoby zatrzymać i przeprowadzić procedurę wydania. W przypadku pana Marcina Romanowskiego rzecz jest prostsza, bo tu obowiązuje Europejski Nakaz Aresztowania, procedura ekstradycyjna wewnątrz unijna. Co do Zbigniewa Ziobry, to ten europejski nakaz nie został jeszcze wydany. Nie wiem, dlaczego sądy z tym zwlekają – powiedział senator KO Adam Bodnar.Zobacz także: Prokuratura nie zapomniała o Ziobrze. Chce przyspieszenia procedurProkuratura Krajowa skierowała w poniedziałek (13 kwietnia) do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wyznaczenie terminu posiedzenia w sprawie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wobec Zbigniewa Ziobry. O działaniach tych poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.Porażka Orbana to porażka całego PiS-uW przeszłości były minister sprawiedliwości Adam Bodnar nazwał premiera Viktora Orbana agentem Władimira Putina. Obalenie węgierskiego dyktatora, który przez 16 lat podporządkowywał swój kraj Moskwie jest dużym wydarzeniem w Europie i sporym ciosem dla Rosji.– To wielki cios, tym bardziej że z ostatnich relacji dziennikarzy śledczych wiemy, jak bliskie były to związki z Kremlem. Ne tylko Orbana. Te słynne wypowiedzi, że „jestem do twojej dyspozycji Władimirze”, czy też kontakty ministra spraw zagranicznych Szijjártó… To jest absolutnie cios. To pokazuje, że polityka dezinformacji i wpływania na sytuację w państwach członkowskich Unii, nie zawsze musi działać. Ale to daje też nadzieję, że Unia Europejska będzie teraz zintegrowana na rzecz pomocy Ukrainie – powiedział w „Pytaniu dnia” Adam Bodnar.Justyna Dobrosz-Oracz dopytywała, czy klęska wyborcza Orbana może też być utożsamiana jako porażka Donalda Trumpa i Jarosława Kaczyńskiego, którzy bezwarunkowo popierali węgierskiego dyktatora.Zobacz także: Nawrocki komentuje zwycięstwo Tiszy i Magyara. „Będę współpracował”– Bez wątpienia jest to porażka całego obozu Prawa i Sprawiedliwości, którego przedstawiciele wyjeżdżali i popierali Orbana z prezydentem Karolem Nawrockim na czele. Stany Zjednoczone i cały ruch MAGA nie kryły także swego zaangażowania. Wiceprezydent J.D. Vance w ostatnich dniach kampanii był na Węgrzech. Okazuje się, że Europa ma swój rozum i wie, na czym polega przestrzeganie wartości europejskich – powiedział senator Adam Bodnar w „Pytaniu dnia”.