Odpowiedzi na najważniejsze pytania. Opozycyjna partia Tisza wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech. Konserwatywny i antyunijny Fidesz Viktora Orbana traci władzę po 16 latach. Teraz premierem zostanie prawdopodobnie Peter Magyar. Co to oznacza dla Węgier, Polski i innych europejskich krajów? Znamy już niemal ostateczne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech, które odbyły się w niedzielę 12 kwietnia. Zwyciężyła opozycyjna Tisza, zdobywając ponad 53 proc. głosów. Rządzący w kraju od 2010 roku Fidesz uzyskał niespełna 39 proc. poparcia wyborców. Wybory parlamentarne na Węgrzech [FAQ]Kto wygrał na Węgrzech?Do poniedziałkowego południa przeliczonych zostało 98,92 proc. głosów. Z obecnych danych wynika, że TISZA zdobyła 53,06 proc., Fidesz 38,43 proc., a Mi Hazank (Ruch Naszej Ojczyzny) 5,83 proc. głosów wyborców. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyły progu wyborczego.Czytaj także: Wybory na Węgrzech podobne do tych w Polsce. Tak stwierdził sam ObamaWybory na Węgrzech – jaka była frekwencja? W niedzielę o godz. 18:30, czyli chwilę przed zamknięciem lokali wyborczych, frekwencja wynosiła 77,80 proc. To najlepszy wynik po 1989 roku. Węgierski parlament – ilu członków liczy Zgromadzeniu Narodowe? Niemal ostateczne wyniki wyborów wskazują, że zwycięska partia Tisza może liczyć na większość konstytucyjną 2/3 mandatów. Większość konstytucyjna w 199-osobowymwęgierskim Zgromadzeniu Narodowym (Orszaggyules), czyli jednoizbowym parlamencie, wynosi 133 mandaty. Wspomniany wyżej rezultat tej partii przełożyłby się na 138 mandatów, a rezultat Fideszu – na zaledwie 55 miejsc.Uzyskanie większości pozwala partii rządzącej samodzielnie zmieniać zapisy konstytucji i uchwalać ustawy kardynalne bez udziału opozycji. Daje to ogromną koncentrację władzy, umożliwiając trwałą przebudowę ustroju państwa – czego przykładem jest Fidesz rządzący Węgrami od 2010 roku. Czytaj także: Polskie wątki porażki Orbana. Zaległe miliardy i los „uciekinierów”Kto zostanie nowym premierem Węgier? Nie zostało to jeszcze oficjalnie ogłoszone, ale wszystko wskazuje na to, że premierem po wyborach będzie Peter Magyar, lider Tiszy. Kim jest Peter Magyar? Magyar, który z wykształcenia jest prawnikiem, przez wiele lat swojej kariery dyplomatyczno-politycznej związany był z Viktorem Orbanem i obozem rządzącym. Należał do Fideszu, a jego była żona, Judit Varga, w latach 2019-2023 pełniła funkcję ministra sprawiedliwości. Na początku 2024 roku Węgrami wstrząsnął skandal z tuszowaniem pedofilii w tle. Po tym, jak sprawa wyszła na jaw, Magyar ogłosił zerwanie wszelkich związków z rządem i zmianę politycznych barw. Krótko później sam wywołał kolejny skandal, przedstawiając dowody na korupcję w kręgach władzy. Więcej o tym, kim jest Peter Magyar, można przeczytać w innym artykule na portalu TVP.Info. Wybory na Węgrzech a Polska, Rosja i EuropaCo zmieni się na Węgrzech po wyborach? Wyborcy Tiszy liczą m.in. na odbudowę niezależności sądów i mediów, które przez lata były systematycznie podporządkowywane obozowi rządzącemu. Politycy dotychczasowej opozycji deklarują także chęć zmodernizowania wielu dziedzin życia, np. edukacji. Trzeba jednak pamiętać, że Węgrzy pozostają i będą pozostawać narodem spolaryzowanym – reformy nowego rządu napotkają z pewnością spory opór części społeczeństwa. Czytaj także: Tusk o węgierskich wyborach. „Nie jesteśmy skazani na rządy autorytarne”Co zmiana władzy oznacza dla Europy? Zwycięstwo opozycji na Węgrzech może oznaczać koniec wieloletniego sporu między Budapesztem a Brukselą. Węgry będą dążyć do odblokowania zamrożonych funduszów unijnych i powrotu do głównego nurtu europejskiej polityki. Nowy rząd prawdopodobnie złagodzi też napięcia wokół praworządności i niezależności sądów. Jednocześnie Węgry uniezależnią się od Rosji. Co dla Polski oznacza wygrana Tiszy? Władzę przejmuje partia chcąca podążać podobną linią polityczną co polski obóz rządzący. Nowy węgierski rząd obiecuje ukrócenie praktyki udzielania schronienia osobom poszukiwanym przez polski wymiar sprawiedliwości, takim jak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro czy inni politycy związani z poprzednią władzą. Budapeszt przestanie być bezpieczną przystanią dla tych, którzy uciekają przed odpowiedzialnością karną w Polsce.