Koniec 16-letnich rządów Orbana. Lider partii Tisza Peter Magyar skomentował wyniki wyborów. Na wiecu w Budapeszcie dziękował Węgrom za wszystkie głosy i zapowiedział pracę już od pierwszego dnia po wyborach. – Mamy silny mandat, by zbudować dom dla nas wszystkich – powiedział na scenie przed parlamentem. Jak dodał, wstępne wyniki pokazują, że jego partia zdobędzie większość kosntytucyjną. Tysiące Węgrów zebrały się w niedzielną noc na budapeszteńskim Placu Batthyanyego i wzdłuż zachodniego brzegu Dunaju, by świętować zwycięstwo Petera Magyara i jego Tiszy w wyborach parlamentarnych.Magyar: Żadna partia nie miała tak silnego mandatu jak TiszaPrzed godz. 23 na scenie naprzeciw budynku parlamentu pojawił się Peter Magyar.– Węgierski naród zdecydował dziś o zmianie reżimu. Dlatego poprosiłem urzędującego premiera, by od teraz nie podejmował żadnych decyzji – ogłosił lider Tiszy.Dziękował zgromadzonym sympatykom za „mandat, który pozwala zbudować funkcjonalny i działający dom dla nas wszystkich”.– Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu jak Tisza – mówił Magyar, przemawiając do tłumów ze sceny nad Dunajem w centrum Budapesztu. Pierwsza podróż po wyborach do WarszawyLider partii Tisza potwierdził swoją wcześniejszą zapowiedź, że pierwszą zagraniczną podróż odbędzie do Warszawy, a następnie uda się do Wiednia i Brukseli.Magyar ponownie zapowiedział odblokowanie funduszy unijnych dla Węgier, zamrożonych za rządów Viktora Orbana, oraz odrodzenie i rozszerzenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej.Magyar wzywa prezydenta Węgier do rezygnacjiPrzekazał, że poprosił prezydenta Tamasa Sulyoka o powierzeniu mu misji utworzenia rządu, a jednocześnie wezwał głowę państwa do rezygnacji ze stanowiska.Lider Tiszy wezwał też szefów instytucji publicznych mianowanych przez parlament pod wodzą premiera Orbana do opuszczenia stanowisk dobrowolnie. – W innym przypadku sami was zwolnimy. Ten reżim się skończył – zaznaczył Magyar. Zwycięzca węgierskich wyborów skomentował też rozmowę telefoniczną, podczas której Viktor Orban pogratulował mu wygranej. – Powiedziałem mu, że teraz mamy wspólną odpowiedzialność przywrócenia jedności naszej ukochanej ojczyzny – dodał Magyar.Czytaj więcej: Polskie wątki porażki Orbana. Zaległe miliardy i los „uciekinierów” „Rosjanie do domu”Gdy tłum zaczął skandować: „Rosjanie do domu”, Magyar odpowiedział: „Będziemy krajem, który nie służy nikomu”.– Węgrzy powiedzieli „tak” Europie i wolnym Węgrom. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności i ogromnego wyzwania. Wszyscy będziemy musieli najpierw wyleczyć rany ostatnich lat, ale potem, proszę, dołączcie do nas – zaapelował Magyar. Wezwał przy tym Węgrów mieszkających poza krajem do powrotu do ojczyzny.