Akcja ratunkowa była utrudniona. Polski pilot zginął w zderzeniu dwóch szybowców nad górą Boriszov w paśmie Wielka Fatra na Słowacji – poinformowała policja z Żyliny. Lecący z nim Czech doznał obrażeń głowy i nóg. Drugi szybowiec pilotował Austriak, ale jemu nic się nie stało. Na miejsce zdarzenia, które znajduje się w trudno dostępnym górskim terenie, przyleciała ekipa ratownicza z bazy śmigłowców Air Transport-Europe (ATE) w Bańskiej Bystrzycy. Jej rzeczniczka Zuzana Hopjakova poinformowała agencję TASR, że obywatel Czech odniósł obrażenia głowy i kończyn dolnych, ale był przytomny. Policja w Żylinie podała, że lecący z nim Polak zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Piloci brali udział w międzynarodowych zawodach szybowcowych FCC, które rozpoczęły się w niedzielę na lotnisku w Prievidzy koło Trencina. Uczestniczy w nich kilkudziesięciu pilotów szybowcowych z różnych krajów, a zaplanowane były do 23 kwietnia. Szef operacji lotniczych lotniska, Lubosz Janoszik powiedział, że po wypadku niedzielne konkurencje zostały odwołane. Czytaj także: Kapitan Airbusa wyszedł do toalety i nigdy nie wrócił. Zginęło 150 osób