Orban nie krył rozgorycznia. Wyniki wyborów są jasne i bolesne dla nas – stwierdził Viktor Orban na wiecu Budapeszcie. Dodał jednak, że „wszyscy wiedzą, że my nigdy się nie poddamy”. Przemawiając do swoich zwolenników węgierski premier przyznał, że jego ugrupowanie przegrało w tych wyborach. – Wyniki wyborów nie są jeszcze ostateczne, ale są zrozumiałe i jasne. Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jasny. Nie dano nam odpowiedzialności i możliwości rządzenia. Pogratulowałem zwycięzcy – podkreślił Viktor Orban. Polityk dziękował, że głos na Fidesz oddało 2,5 mln Węgrów. – Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu – oświadczył Orban. Podkreślał, że „wszyscy wiedzą, że nigdy się nie poddamy”. – Te dni którą są przed nami, to będzie leczenie ran. Ale później ponownie ruszy praca – stwierdził dodając, że Fidesz będzie pomagał zwycięskiemu ugrupowaniu. Czytaj także: Magyar po wyborach. „Frekwencja pokazała, że Węgrzy uznali wybory za ważne”