Pierwszy komentarz lidera opozycji. Peter Magyar, lider partii TISZA, był ostrożny w komentarzach tuż po zakończeniu wyborów. Podkreślił, że rekordowa frekwencja, która pół godziny przed zamknięciem komisji wyniosła 77,8 proc., pokazała, że Węgrzy uznali te wybory za ważne. Peter Magyar jednocześnie wyrażał ostrożny optymizm co do ostatecznego wyników wyborów. Jego partia prowadziła w przedwyborczych sondażach, co dawało nadzieję, że po 16 latach Fidesz Viktora Orbana straci władzę.– Widzieliśmy najnowsze sondaże i na podstawie danych dotyczących frekwencji oraz informacji, które otrzymaliśmy, jesteśmy umiarkowanymi optymistami – powiedział Magyar na briefingu prasowym.Tymczasem szef sztabu Orbana Gergely Gulyas powiedział, że jest przekonany o zdobyciu przez Fidesz większości.Węgrzy pobili wszelkie rekordy frekwencyjne po transformacji ustrojowej. Magyar ocenił, że wszystko to oznacza, że „zagłosowało ponad 6 milionów Węgrów”, którzy „uznali te wybory za ważne”. Peter Magyar podziękował też Węgrom na Facebooku. – Dokładnie po 23 latach od referendum, w którym zdecydowaliśmy o przystąpieniu do Unii Europejskiej, 12 kwietnia ponownie zmieni naszą przyszłość – oświadczył lider TISZY.– Nie chcę wygrywać sondaży, ale chcę wygrywać wybory. Dlatego czekajmy na wyniki. Jesteśmy ostrożnymi optymistami, ale musimy zachować cierpliwość – wezwał Magyar.– Zachowajcie spokój, będziemy świętować, gdy poznamy wyniki. Węgry ponownie będą wolne – stwierdził lider węgierskiej opozycji.