Nie tylko podsłuchy. CIA mogła wykorzystać oprogramowanie szpiegowskie Pegasus podczas operacji uratowania amerykańskiego pilota, zestrzelonego w Iranie – poinformował londyński dziennik „The Times”. Przy pomocy izraelskiego systemu wysyłano fałszywe informacje do irańskich przywódców oraz funkcjonariuszy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Myśliwiec F-15E Strike Eagle został zestrzelony przez Irańczyków 3 kwietnia. Jeszcze tego samego dnia uratowano jednego z pilotów. Dwa dni później prezydent USA Donald Trump poinformował o szczęśliwym finale operacji specjalnej, podczas której z wrogiego terenu uwolniono drugiego lotnika. Amerykańskie media poinformowały, że w czasie tych działań Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) prowadziła kampanię dezinformacyjną w Iranie. Chodziło o to, aby przekonać Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), że zaginiony pilot został już uratowany i przewieziony w bezpieczne miejsce konwojem drogowym, skąd miał zostać ewakuowany drogą morską.Pomógł Pegasus Teraz „Times” ujawnił, że podczas tych działań miała korzystać z systemu Pegasus, izraelskiej firmy NSO Group. Przy jego pomocy CIA włamała się do telefonów komórkowych wielu liderów Iranu i dowództwa IRGC, przesyłając im informacje o uratowaniu lotnika. Dziennik zwraca uwagę, że choć Pegasus został stworzony do podsłuchiwania telefonów i gromadzenia danych bez wykrycia, to jednak można przy jego pomocy także „rozpowszechniać fałszywe informacje wysyłając pozornie autentyczne wiadomości za pośrednictwem WhatsApp i Signal pod nazwiskiem właściciela konta telefonicznego”. Czytaj także: Amerykański pilot strąconego samolot uratowany. Trump ogłosił sukces Inwigilacja opozycji W Polsce system Pegasus użyto za rządów PiS m.in. do inwigilacji polityków opozycji m.in. Krzysztofa Brejzy oraz Romana Giertycha, adwokata Donalda Tuska. W styczniu 2024 roku rozpoczęła pracę sejmowa Komisja ds. Pegasusa, badając legalność zakupu i używania tego narzędzia. Przesłuchała kilkudziesięciu świadków i przekazała kilka zawiadomień do prokuratury. Z raportu przedstawionego przez poprzedniego Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, wynika, że w latach 2017–2022 trzy służby stosowały system Pegasus wobec 578 osób – każdorazowo za zgodą sądu. W 2017 roku użyto Pegasusa wobec sześciu osób, w kolejnym roku – wobec 100 osób, w 2020 – 161 osób, w 2021 – 162, a w 2022 – tylko wobec dziewięciu osób. Z raportu nie wynika, ile z nich mogło być nadużyciem. W lutym śledczy z Prokuratury Krajowej przedstawili zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych byłemu szefowi Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz byłemu szefowi Służby Kontrwywiadu Wojskowego w śledztwie dotyczącym dopuszczenia i wykorzystywania systemu Pegasus. Chodzi o używanie tego systemu bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa oraz bez sprawdzenia, czy spełnia on wymogi ochrony informacji niejawnych. Czytaj także: Komisja Pegasusa kończy prace. Raport podzielony na część jawną i tajną