Przekłamania rosyjskiej propagandy. Wystawa „Dziesięć wieków polskiej rusofobii” została otwarta na terenie Memoriału Katyńskiego w obwodzie smoleńskim w Rosji. Udostępniono ją 10 kwietnia, tuż przed rocznicą zbrodni katyńskiej i w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Ekspozycję przygotowało Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Jak przekazali organizatorzy, wystawa – ustawiona niedaleko wejścia na polski cmentarz katyński – koncentruje się na „interpretacji relacji polsko-rosyjskich na przestrzeni wieków”.Dyrektor naukowy towarzystwa Michaił Miagkow stwierdził, że jej celem jest pokazanie „nienawiści elit polskiego państwa do Rosji i narodu rosyjskiego” oraz jej przejawów w konkretnych działaniach historycznych, w tym „zajmowaniu rosyjskich terytoriów”.„Polityka historyczna” RosjiZnaczna część ekspozycji poświęcona jest wydarzeniom XX wieku, w tym II wojnie światowej. W narracji wystawy pojawiają się m.in. odniesienia do rzekomej bliskiej współpracy „polskiego reżimu faszystowskiego” z Niemcami przed wojną oraz podkreślenie roli Związku Radzieckiego w wyzwoleniu kraju.Ekspozycja odnosi się także do współczesności. W materiałach wystawy wskazano, że po przystąpieniu Polski do NATO w 1999 roku oraz do Unii Europejskiej w 2004 roku miał nastąpić wzrost nacjonalizmu w Polsce. Wśród przykładów „współczesnej rusofobii” wymieniono m.in. usuwanie pomników żołnierzy radzieckich oraz wsparcie militarne dla Ukrainy.Organizatorzy podkreślają, że wystawa ma prezentować „nieznane wcześniej karty wspólnej historii” i będzie dostępna dla zwiedzających do połowy maja.Czytaj także: Operacja rosyjskich służb wobec Węgrów. Zastraszanie i dezinformacjaNarracja prezentowana na wystawie wpisuje się w szerszą politykę historyczną władz Rosji, której elementem jest reinterpretacja wydarzeń XX wieku oraz relacji z państwami Europy Środkowo-Wschodniej.Niezależni historycy i instytucje badawcze, m.in. Instytut Pamięci Narodowej, Memoriał czy badacze współpracujący z Yale University, od lat wskazują, że rosyjska narracja państwowa selektywnie przedstawia fakty i pomija kluczowe ustalenia naukowe. Podkreślają także, że tezy o rzekomej „wieloletniej polskiej rusofobii” czy o „faszystowskim reżimie w Polsce” nie znajdują potwierdzenia w badaniach historycznych. W ocenie badaczy i organizacji zajmujących się dezinformacją tego typu przekazy mają charakter propagandowy.