„Powiem to pierwszy raz”. Jeżeli mamy faceta, ojczyma, który wspólnie ze swoją partnerką wychowuje jej dzieci, wszyscy patrzą na niego, jak na superbohatera. Bo odebrał „nie swoje” dzieci z przedszkola, o rany, jaki wspaniały. A z kolei jeśli kobieta „współwychowuje” dziecko partnera, od razu pojawiają się komentarze, że „rozbiła mu rodzinę”, albo „zabiera dziecko matce”. Mój gabinet bardzo często odwiedzają macochy, które muszą bez przerwy udowadniać, że są bezpieczne dla dzieci swoich partnerów – zauważyła Marta Kądziela, psycholożka, psychotraumatolożka, dziennikarka i macocha, gościni podcastu „Powiem to pierwszy raz”. W rozmowie z Pauliną Sochą-Jakubowską ekspertka mówiła m.in. o tym, jak powinno wyglądać budowanie relacji patchworkowych, by potrzeby wszystkich bohaterów tej nowej rodzinnej układanki były uwzględnione, a także o tym, czy częste wprowadzanie do życia naszych dzieci nowych „cioć” i nowych „wujków” to dobry pomysł. Marta Kądziela zwróciła także uwagę na częsty problem „wyścigu zbrojeń” pomiędzy macochą a biologiczną matką dziecka.Podcast:Zobacz też: „Usłyszałem: jesteś ćpunem”. Znany aktor wyznał, kiedy odmienił życie