To pokłosie wrześniowego ataku Rosji. Na terenie jednego z sadów w Jarosławcu na Lubelszczyźnie odnaleziono szczątki tajemniczego obiektu. Według ustaleń Żandarmerii Wojskowej to fragment rakiety użytej do zwalczania rosyjskich dronów, które wleciały do Polski we wrześniu ubiegłego roku. O przypadkowym odkryciu poinformowała w piątek Żandarmeria Wojskowa na platformie X. „10 kwietnia ŻW rozpoczęła czynności w Jarosławcu, woj. lubelskie, gdzie na terenie sadu odnaleziono fragment rakiety najprawdopodobniej użytej do zwalczania rosyjskich dronów w nocy z 9 na 10.09.2025 r. Teren został zabezpieczony. Nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego” – głosi komunikat ŻW. Incydent z dronami, które wleciały do Polski, był elementem prowokacyjnego rosyjskiego „ataku” rojem bezzałogowców, do którego doszło w nocy z 9 na 10 września 2025 roku. Wtedy odnotowano co najmniej 21 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej. Co najmniej jedna z maszyn została zestrzelona przez myśliwce, poderwane przez Polskę. W wyniku jednej z operacji pod Wyrykami-Wolą doszło do pocisk rakietowy uszkodził budynek mieszkalny. W odpowiedzi na naruszenie przestrzeni powietrznej, Polska uruchomiła procedury obronne Szczątki dronów odnaleziono później na terenie pięciu województw, w tym lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego. Czytaj także: Rosyjski dron pod Radzyniem Podlaskim. Znalazł go spacerowicz