Rosjanie chcieli sprowokować uczestników. Rosjanie próbowali zakłócić obchody 16. rocznicy katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Przygotowali prowokację na lotnisku w Smoleńsku, w pobliżu miejsca, w którym Polonia i dyplomaci składali wieńce – informuje RMF 24. Jak ustalił RMF FM, w pobliże miejsca upamiętnienia ofiar katastrofy przybyła grupa Rosjan z transparentami. Polski ambasador w Moskwie przekazał, że prowokatorzy bezskutecznie próbowali sprowokować uczestników ceremonii. – To były grupy zaczepne, które koniecznie chciały sprowokować i posługiwały się takimi propagandowymi hasłami dotyczącymi naszego wsparcia dla Ukrainy – powiedział cytowany przez RMF 24 dyplomata.Jego zdaniem ta akcja nie była spontaniczna. – To są młodzi ludzie, niektórzy bardzo zawstydzeni, chowający swoje twarze za kominiarkami. Cóż, zorganizowana grupa tzw. aktywistów i tzw. dziennikarzy, którzy z dziennikarstwem nie mają nic wspólnego – powiedział. Wśród propagandowych treści pojawiły się między innymi absurdalne oskarżenia, że Polska udostępnia swą przestrzeń powietrzną dla ukraińskich dronów, które atakują obiekty w Rosji.