Fire Point przyciąga inwestorów. Niezwiązani z branżą zbrojeniową Ukraińcy zajęli się po wybuchu wojny w 2022 r. produkcją dronów (a potem też rakiet). Obecnie ich firma jest warta ok. 2,3 miliarda dolarów. Pod koniec ub. roku zgłosili się Arabowie chętni, by kupić część jej udziałów za blisko 800 mln dolarów, ale zostali odprawieni z kwitkiem. Ukraiński Komitet Antymonopolowy odrzucił wniosek dużego konsorcjum zbrojeniowego ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich o kupno udziałów w firmie Fire Point, największym ukraińskim producencie dronów i pocisków dalekiego zasięgu. Oferta opiewała na... 760 milionów dolarów.Fire Point łakomym kąskiem dla arabskiej spółki EDGE GroupKomisja poinformowała, że otrzymała wniosek 30 grudnia, ale nie przyjęła go do rozpatrzenia, ponieważ nie spełniał wymaganych kryteriów (nie ujawniono szczegółów).Komisja potwierdziła, że stroną transakcji była państwowa spółka zbrojeniowa EDGE Group z siedzibą w Abu Zabi. Inwestorzy starali się o nabycie 30 procent udziałów w Fire Point, co oznacza, że cała ukraińska firma wyceniania jest na ok. 2,3 miliarda dolarów. Zobacz także: Ukraina pochwaliła się nowym pociskiem. Czy zastąpi rakiety z USA?Powstała w 2021 r. spółka Fire Point przed wojną zajmowała się castingami i wyszukiwaniem plenerów filmowych. Jej założycielem był Jehor Skalyha, który teraz ma 2,5 procent udziałów w firmie. Pozostałe 97,5 procent należy do Denysa Sztilermana, który pełni również funkcję głównego konstruktora. Ważną rolę w spółce odgrywa też Iryna Terech (dyrektor generalna), która przed wojną zajmowała się... produkcją betonowych mebli ogrodowych.Od dronów do produkcji stałego paliwa rakietowegoFire Point produkuje obecnie około 200 dronów szturmowych dalekiego zasięgu dziennie w rodzinach FP-1 i FP-2, co odpowiada za około 60 procent wszystkich ukraińskich ataków dronów na rosyjskie cele. Od 2022 roku firma opracowała siedem generacji systemów nawigacyjnych, w tym niezależny od GPS system inercyjny, którego rosyjskie środki walki elektronicznej nie są w stanie zakłócić. Firma produkuje również pocisk manewrujący FP-5 Flamingo, który przenosi głowicę o masie jednej tony na odległość do 3000 km oraz FP-7 o zasięgu 200 km.W marcu 2026 r. Iryna Terech poinformowała agencję Defender Media, że firma planuje rozpocząć produkcję stałego paliwa rakietowego w zakładzie w Danii w 2026 r., przy czym pierwsza część ma zostać otwarta w tym samym roku, a główny zakład w 2027 r. Zobacz także: Nowe pociski Ukrainy. Zniszczono ważny zakład produkcyjnyAgencja Reuters informowała już wcześniej, że Fire Point zamierza do 2027 roku opracować własny system obrony powietrznej, który miałby być niedrogą alternatywą dla systemu Patriot.Ukraińska technologia antydronowa pożądana w Zatoce PerskiejSpółka zbrojeniowa EDGE Group zatrudnia około 14 000 osób w ponad 25 podmiotach, rozwija autonomiczne systemy uzbrojenia i aktywnie rozwija współpracę z zachodnimi partnerami w sektorze obronnym. Po atakach irańskich Shahedów na kraje Zatoki Perskiej, w tym centrum operacyjne Piątej Floty USA w Bahrajnie wzrosło jeszcze bardziej w tym regionie zainteresowanie ukraińską bronią. Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że rozmawiał bezpośrednio z prezydentem ZEA Muhammadem ibn Zajid Al Nahajjanem na temat ukraińskiej technologii antydronowej. Oferta EDGE dotycząca Fire Point, gdyby została zrealizowana, dałaby Abu Zabi nie tylko udział finansowy, ale także dostęp do przemysłowego zaplecza ukraińskiego programu uderzeń głębokich. To zupełnie inna kategoria transakcji niż zakup dronów przechwytujących z katalogu.Zobacz także: Ukraina szykuje „niespodziankę” dla Rosji. Wkrótce pierwszy atakWedług ukraińskich mediów 6 kwietnia spółka Fire Point otrzymała prośby od krajów Zatoki Perskiej o zakup dronów i oczekuje na zgodę rządu w Kijowie, aby rozpocząć eksport.