W tle handel ludźmi. Sędziowie apelacyjni przesłuchali prokuratorów i prawników reprezentujących Seana „Diddy’ego” Combsa w sprawie zasadności wydanego wobec niego wyroku więzienia. Raper został skazany na 50 miesięcy pozbawienia wolności za przestępstwa związane z prostytucją. Sean „Diddy” Combs nie był obecny na rozprawie – informuje CNN. Adwokaci Combsa domagali się zwolnienia potentata muzycznego z więzienia. Argumentowali, że sędzia prowadzący sprawę niesłusznie wziął pod uwagę zarzuty, od których Combs został uniewinniony. Chodzi o dowody związane z poważnymi przestępstwami – brania udziału w spisku w celu popełnienia przestępstw i handlu ludźmi w celach seksualnych.– Ich jednomyślny werdykt uniewinniał go od najpoważniejszych zarzutów – powiedziała w czwartek w sądzie obrończyni muzyka Alexandra Shapiro. – Ława przysięgłych nie zatwierdziła kary za handel ludźmi w celach seksualnych ani za spisek. Natomiast właśnie to skłoniło sędziego do wydania wyroku w tej sprawie – tłumaczyła. Prokuratorzy z kolei zwrócili się do sądu apelacyjnego o utrzymanie wyroku skazującego i podtrzymanie wymiaru kary.Zastępczyni prokuratora Christy Slavik argumentowała, że wyrok został oparty na wielu czynnikach, w tym na znęcaniu się w przeszłości nad kobietami.20 minut na argumenty dla każdej ze stronSąd przeznaczył obu stronom 20 minut na przedstawienie argumentów. Rozprawa trwała około dwóch godzin, podczas których sędziowie zasypywali prawników pytaniami, zastanawiając się, jak rozstrzygnąć sprawę.– To wyjątkowo trudna sprawa – ocenił sędzia William Nardini na końcu rozprawy. Sędziowie nie podjęli w czwartek decyzji, chociaż obrona wezwała ich do jak najszybszego wydania orzeczenia.Sean „Diddy” Combs nie był obecny na rozprawie.Wyrok dla rapera zapadł w październiku 2025 r. Założyciel wytwórni Bad Boy Records został skazany w lipcu ubiegłego roku za dwa zarzuty dotyczące transportu w celu uprawiania prostytucji. Zarzucano mu zorganizowanie podróży dla kobiet do towarzystwa, które miały m.in. uprawiać seks z jego ówczesnymi dziewczynami.Combs został uniewinniony od zarzutów dotyczących spisku, którego celem było wymuszenie okupu i handlu ludźmi w celach seksualnych. Prokuratorzy zarzucili muzykowi, że zmuszał kobiety do uprawiania seksu i dostarczał im narkotyki. Te maratonowe sesje seksualne – często filmowane – określane były mianem „Freak Offs” i „nocy hotelowych”.Combs został skazany w październiku na ponad cztery lata więzienia. Ma zostać zwolniony w kwietniu 2028 r. Od czasu aresztowania we wrześniu 2024 r. przebywa w areszcie federalnym.Czytaj także: Broń, gwałty i handel ludźmi. Ruszył proces rapera „Diddy'ego”