Ostra krytyka międzynarodowa wobec decyzji. Sąd Najwyższy Rosji uznał organizację Memoriał – laureata Pokojowej Nagrody Nobla – za organizację ekstremistyczną. O taką decyzję w sprawie ruchu, dokumentującego zbrodnie stalinowskie, w tym zbrodnię katyńską, zwróciło się do sądu ministerstwo sprawiedliwości w Moskwie. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Decyzja wywołała falę międzynarodowych protestów i oznacza faktyczny koniec działalności organizacji w kraju. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uznał Międzynarodowe Stowarzyszenie Memoriał za organizację ekstremistyczną i zakazał jego działalności na terytorium kraju. W uzasadnieniu wskazano, że aktywność stowarzyszenia ma „antyrosyjski charakter” oraz rzekomo zagraża podstawom państwowości, integralności terytorialnej i wartościom społecznym.Według sądu działalność Memoriału była prowadzona bez formalnej rejestracji jako osoba prawna, a część jego struktur wcześniej wpisano na listę tzw. „agentów zagranicznych”. W komunikacie podkreślono również, że uczestnicy organizacji mieli dopuszczać się działań o charakterze ekstremistycznym.Sprawa została rozpatrzona w trybie niejawnym, a decyzja – jak zaznaczono – podlega natychmiastowemu wykonaniu.Czytaj także: Clooney na wojnie z Białym Domem. „Jedyna zbrodnia to jego aktorstwo”Memoriał: kończymy wszelką działalność w RosjiW reakcji na wyrok Centrum Praw Człowieka Memoriału ogłosiło zakończenie wszelkiej działalności na terenie Rosji. Organizacja poinformowała, że nie posiada już w kraju pracowników, członków ani wolontariuszy i nie przyjmuje darowizn z rosyjskich kont bankowych, aby nie narażać darczyńców.Jednocześnie działacze zapowiedzieli kontynuowanie pracy poza granicami Rosji. Podkreślili też, że decyzja sądu ma charakter polityczny i stanowi kolejny etap presji na społeczeństwo obywatelskie.Według przedstawicieli Memoriału postępowanie budzi poważne wątpliwości – odbyło się przy drzwiach zamkniętych, z klauzulą „ściśle tajne”, a obrona nie miała możliwości pełnego udziału. Bowiem na rozprawę nie dopuszczono adwokata organizacji. Dodatkowo wskazano, że decyzja dotyczy podmiotu o nazwie, która formalnie nie funkcjonuje w strukturach organizacji. Chodzi bowiem o podmiot określony we wniosku resortu sprawiedliwości jako „międzynarodowy ruch społeczny Memoriał”. Żadna z organizacji ani żaden z projektów związanych z Memoriałem nie nosi takiej nazwy. „Nie można jednak wykluczyć, że represyjny aparat reżimu putinowskiego będzie prześladować zwolenników i uczestników najróżniejszych organizacji Memoriału” – uznali działacze.Czytaj także: Koniec stanu wyjątkowego w Izraelu. Netanjahu znów stanie przed sądemCzym jest Memoriał?Memoriał powstał w 1987 roku z inicjatywy m.in. Andrieja Sacharowa i Swietłany Gannuszkinej. Organizacja od początku zajmowała się dokumentowaniem zbrodni stalinowskich oraz upamiętnianiem ich ofiar.Po rozpadzie ZSRR rozszerzyła działalność o monitorowanie naruszeń praw człowieka w Rosji, w tym podczas wojen czeczeńskich. Memoriał gromadził informacje o nadużyciach i zbrodniach wojennych popełnianych wobec ludności cywilnej przez siły rosyjskie i prorosyjskie. Z czasem stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych organizacji tego typu na świecie.W 2016 roku rosyjskie władze uznały Memoriał za „agenta zagranicznego”, a w 2021 roku rosyjski Sąd Najwyższy orzekł o jego likwidacji w Rosji, uzasadniając to obroną praw osób rzekomo powiązanych z organizacjami terrorystycznymi. Po inwazji Rosji na Ukrainę w marcu 2022 roku władze przejęły biura przymusowo rozwiązanej organizacji.W 2022 roku Memoriał został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla za wkład w obronę praw człowieka.Wciąż istniejące Międzynarodowe Stowarzyszenie Memoriał stanowi wspólnotę kilkunastu organizacji m.in. w Niemczech, Kazachstanie, Włoszech, Czechach, Belgii, Francji i Ukrainie, prowadzących działalność badawczą oraz edukacyjną. Przewodniczącym stowarzyszenia jest od 2018 r. Rosjanin o polskich korzeniach Jan Raczinski.Czytaj także: Rosjanie u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Marynarka na tropie sabotażystówMiędzynarodowe reakcje i krytykaDecyzja rosyjskiego sądu spotkała się z ostrą krytyką międzynarodową. Norweski Komitet Noblowski potępił próbę kryminalizacji działalności Memoriału, ostrzegając, że uznanie organizacji za ekstremistyczną oznaczałoby delegalizację wszelkich jej działań.Zaniepokojenie wyrazili także przedstawiciele Parlamentu Europejskiego. W ich ocenie postępowanie prowadzone w trybie tajnym podważa podstawowe standardy rzetelnego procesu i nosi znamiona prześladowania pod przykrywką prawa. Ich zdaniem alarmującym jest fakt, że ani tekst wyroku, ani jego uzasadnienie nie będą dostępne opinii publicznej ani stronom zainteresowanym.Politycy wskazują, że decyzja wpisuje się w szerszy trend zaostrzania represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego, niezależnych mediów oraz obrońców praw człowieka w Rosji. Ostrzegają również, że każda osoba związana z Międzynarodowym Ruchem Memoriału będzie podlegać karze pozbawienia wolności do 10 lat, a samo rozpowszechnianie materiałów Memoriału stanie się przestępstwem.„Wyrażamy naszą pełną i niezmienną solidarność z personelem, prawnikami i partnerami Memoriału – zarówno w Rosji, jak i za granicą – którzy kontynuują swoją niezbędną pracę pomimo poważnego ryzyka osobistego” – wskazali europosłowie. Z kolei Międzynarodowa organizacja obrony praw człowieka Amnesty International przypomniała, że przez blisko 40 lat Memoriał dokumentował zarówno represje stalinowskie, jak i współczesne naruszenia praw człowieka w regionach konfliktów, m.in. w Czeczenii, Gruzji i Ukrainie, często działając mimo prześladowań, zatrzymań czy zabójstw swoich współpracowników. Zdaniem Amnesty International decyzja władz rosyjskich to również próba wymazania z przestrzeni publicznej archiwów dokumentujących te nadużycia, a nowe regulacje mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej nawet za rozpowszechnianie lub symboliczne wspieranie materiałów związanych z Memoriałem.Czytaj także: „Państwo Frankensteina”. Porażka Orbana nie oznacza końca jego władztwa